Kolno, dnia 19.02.2026 r.
Szanowni Państwo,
Zabieramy głos publicznie, choć przez dziesięciolecia naszej pracy w Szpitalu Ogólnym w Kolnie naszym jedynym pragnieniem było to, by przemawiały za nas nasze ręce – ręce chirurgów, którym powierzali Państwo swoje zdrowie i życie. Jesteśmy lekarzami. Naszym powołaniem jest leczyć, nie polemizować. Jednak wobec treści, które w ostatnich tygodniach pojawiły się w przestrzeni publicznej z inicjatywy Dyrekcji Szpitala Ogólnego w Kolnie, a które przedstawiają nas w sposób nieprawdziwy i krzywdzący – milczenie byłoby równoznaczne z akceptacją nieprawdy. Milczenie oznaczałoby zgodę na to, by nasze trzydzieści pięć lat służby zostało zredukowane do jednostronnych, wybiórczych i zniekształconych relacji, które nie oddają rzeczywistości naszej pracy, naszych motywacji ani okoliczności, w jakich podjęliśmy decyzję o złożeniu wypowiedzeń.
Dlatego niniejszym oświadczeniem zwracamy się z wezwaniem do zaprzestania naruszeń naszych dóbr osobistych oraz prostujemy informacje, które w naszej ocenie odbiegają od rzeczywistości i naruszają nasze dobre imię, godność zawodową oraz cześć. Czynimy to nie z chęci konfrontacji, lecz z potrzeby obrony prawdy – prawdy o naszej pracy, o warunkach, w jakich ją wykonywaliśmy, i o przyczynach, które doprowadziły do obecnej sytuacji.
Lek. Wojciech Świsłocki przepracował w Szpitalu Ogólnym w Kolnie dokładnie trzydzieści pięć lat. Była to jego pierwsza i jedyna praca. Przez dwadzieścia lat pełnił funkcję lekarza kierującego Oddziałem Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu. W tym czasie wykonał samodzielnie kilkanaście tysięcy operacji. Oddział leczył łącznie około czterdziestu tysięcy pacjentów. Lek. Izabela Bednarczyk-Głębocka jako specjalista chirurgii ogólnej i chirurgii onkologicznej przez lata współtworzyła zespół chirurgiczny tego oddziału, poświęcając swoje umiejętności i zdrowie ratowaniu życia mieszkańców powiatu kolneńskiego. Jej praca obejmowała nie tylko zabiegi operacyjne, ale także opiekę nad pacjentami onkologicznymi – tymi, którzy potrzebowali nie tylko sprawnych rąk chirurga, ale także ludzkiego wsparcia w najtrudniejszych momentach życia.
Przez te wszystkie lata staraliśmy się podnosić rangę oddziału chirurgicznego. Z jakim skutkiem – myślimy, że wielu z Państwa odczuło na własnej skórze. Nasi pacjenci wracali do zdrowia, do rodzin, do normalnego życia. To było naszym celem. To było sensem naszej pracy.
Rok 2025 był rokiem pracy ponad ludzkie siły. Po odejściu dwóch specjalistów z przyczyn losowych i osobistych – jeden z nich przeprowadził się do innej miejscowości, drugi zachorował ciężko – oddział prowadzony był faktycznie przez dwóch lekarzy specjalistów (nas) i jedną osobę bez specjalizacji, pracującą pod nadzorem ordynatora. Lek. Wojciech Świsłocki, oprócz codziennej pracy w godzinach ordynacji, był zmuszony do pełnienia do czternastu dyżurów miesięcznie – każdy dyżur trwał dwadzieścia cztery godziny – oraz nadzorowania pracy lekarza bez specjalizacji przez kolejnych osiem–dziewięć dyżurów. Oznaczało to ponad czterysta godzin pracy miesięcznie. Lek. Izabela Bednarczyk-Głębocka pracowała w porównywalnym obciążeniu, łącząc dyżury z pracą w poradni i opieką nad pacjentami onkologicznymi.
Czyniliśmy to nie z ambicji, lecz z poczucia odpowiedzialności za życie i zdrowie ludzi, którzy nam zaufali. Czyniliśmy to, bo wiedzieliśmy, że jeśli my nie staniemy na dyżurze, pacjent którego zdrowie lub życie jest zagrożone – nie otrzyma pomocy. Czyniliśmy to, bo byliśmy lekarzami – i to zobowiązanie było dla nas silniejsze niż zmęczenie, silniejsze niż obawa o własne zdrowie.
Ale człowiek ma swoje granice. Po roku takiej pracy – z ciągłym ryzykiem popełnienia błędu medycznego wynikającym z fizycznego i psychicznego przeciążenia – wróciliśmy do punktu wyjścia. Sytuacja kadrowa nie poprawiła się. Dyrekcja Szpitala, mimo naszych wielokrotnych próśb, apeli i rozmów, nie podjęła skutecznych działań mających na celu pozyskanie dodatkowych lekarzy w wymiarze, który rzeczywiście odciążyłby nas w pracy.
W dniu 23 stycznia 2026 r. złożyliśmy oświadczenia o wypowiedzeniu umów cywilnoprawnych na udzielanie świadczeń zdrowotnych – z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, upływającego w dniu 30 kwietnia 2026 roku.
Pragniemy z całą mocą podkreślić: nie złożyliśmy wypowiedzeń dlatego, że chcieliśmy odejść. Nie żądaliśmy podwyżek wynagrodzeń. Nasza decyzja nie wynikała z pobudek finansowych ani tym bardziej politycznych. Nie mamy i nigdy nie mieliśmy żadnych afiliacji politycznych ani motywacji o takim charakterze.
Złożyliśmy wypowiedzenia, ponieważ po roku pracy ponad siły, w warunkach chronicznego niedoboru kadrowego, z ciągłym ryzykiem popełnienia błędu medycznego wynikającym z fizycznego i psychicznego przeciążenia – nie otrzymaliśmy ze strony Dyrekcji Szpitala żadnego realnego wsparcia. Naszym celem nie były wyższe stawki, lecz wyrównanie obciążenia pracą poprzez pozyskanie dodatkowych lekarzy, tak by oddział mógł funkcjonować w sposób bezpieczny zarówno dla pacjentów, jak i dla nas samych. Poświęcaliśmy własne zdrowie, ratując zdrowie innych – a Szpital nic z tym nie robił. Nasze prośby o zatrudnienie dodatkowych specjalistów spotykały się z obietnicami, które nie przekładały się na realne działania. Próba pozyskania chirurga z Białorusi zakończyła się fiaskiem – nie z naszej winy, lecz dlatego, że Dyrektor Szpitala nie wyraziła woli zatrudnienia tego lekarza na oddziale chirurgicznym ani w podstawowej opiece lekarskiej, ani w nocnej pomocy świątecznej, mimo że posiadał on zgodę konsultanta krajowego do spraw chirurgii na wykonywanie zawodu w ograniczonym zakresie. Gdy lekarz ten otrzymał propozycję pracy w sąsiednim szpitalu w Piszu – przyjął ją. Dopiero wtedy Dyrektor zaproponowała mu zatrudnienie, ale było już za późno.
Liczyliśmy na to, że trzymiesięczny okres wypowiedzenia da Dyrekcji wystarczająco dużo czasu na podjęcie realnych działań i wspólne wypracowanie rozwiązania. Chcieliśmy dać szpitalowi szansę – trzy miesiące na znalezienie lekarzy, na zmianę sytuacji, na to, by oddział mógł dalej funkcjonować w sposób bezpieczny i godny. Nie chcieliśmy opuścić pacjentów. Chcieliśmy, by ktoś wreszcie usłyszał nasze wołanie o pomoc.
W dniu 2 lutego 2026 r. stawiliśmy się do pracy – tak jak każdego dnia. O godzinie 8:30 Dyrektor Szpitala Pani Aneta Długozima, w asyście pełnomocnika i dwóch pracowników szpitala, wręczyła nam oświadczenia o rozwiązaniu umów bez zachowania okresu wypowiedzenia, ze skutkiem natychmiastowym. Polecono nam niezwłoczne zabranie rzeczy osobistych – wyłącznie w asyście osób trzecich. Zostaliśmy pozbawieni dostępu do pomieszczeń szpitalnych, w których pracowaliśmy przez dziesięciolecia.
Forma i okoliczności tego zwolnienia pozostawiamy ocenie opinii publicznej. Pragniemy jedynie podkreślić, że byliśmy gotowi do dalszej pracy. Przygotowaliśmy grafik dyżurów lekarskich na cały luty 2026 roku, zabezpieczając oddział dyżurami. Oddział mógł dalej funkcjonować. Decyzja o jego zawieszeniu, a następnie o naszym natychmiastowym zwolnieniu, była wyłączną decyzją Dyrekcji Szpitala.
Pragniemy kategorycznie sprostować pojawiające się publicznie sugestie, jakobyśmy nie zabiegali o dialog z Dyrekcją Szpitala. Od momentu złożenia wypowiedzeń wielokrotnie podejmowaliśmy próby rozmów zarówno z Dyrektor Szpitala, jak i z Zastępcą Dyrektora ds. Lecznictwa. Próby te nie spotkały się z odzewem.
W dniu 21 stycznia 2026 r. lek. Wojciech Świsłocki przedłożył do Dyrekcji pismo, w którym informował: „z powodu braków kadrowych na miesiąc luty nie będzie zabezpieczenia dyżurowego lekarzy na Oddziale Chirurgicznym. W załączeniu możliwy do realizacji grafik na luty”. Załączony grafik obejmował osiem dyżurów – nie był to grafik pełny, lecz grafik pokazujący, jakie możliwości mamy w danym momencie, i sygnalizujący potrzebę pilnego działania ze strony Dyrekcji. Był to apel o pomoc, nie odmowa pracy.
Pomimo tego pisma, pomimo naszych prób kontaktu, pomimo tego, że byliśmy gotowi do rozmowy – Dyrekcja nie podjęła z nami dialogu. Zamiast tego, w dniu 23 stycznia 2026 r., Dyrektor ogłosiła konkurs ofert na lekarzy chirurgów, a w dniu 29 stycznia 2026 r. – jeszcze przed otwarciem ofert – ogłosiła publicznie zawieszenie oddziału.
Ponadto w dniu 29 stycznia 2026 r. z inicjatywy ordynatora odbyło się spotkanie ze Starostą Powiatu Kolneńskiego Panem Tadeuszem Klamą. Lek. Wojciech Świsłocki szukał dróg rozwiązania trudnej sytuacji kadrowej oddziału, nie wiedząc, że Dyrekcja planuje jego natychmiastowe zwolnienie. W trakcie tej rozmowy poinformował Starostę, że lekarze przygotowali grafik dyżurów na luty 2026 r. i że oddział jest w stanie dalej funkcjonować. Starosta wysłuchał tych informacji. Następnego dnia – 30 stycznia 2026 r. – została wydana decyzja Wojewody o zawieszeniu oddziału, a 2 lutego 2026 r. zostaliśmy zwolnieni w trybie natychmiastowym.
W publicznych wypowiedziach medialnych i oficjalnych stanowiskach Dyrekcji Szpitala Ogólnego w Kolnie pojawiły się treści, które w naszej ocenie naruszają nasze dobra osobiste, w tym dobre imię, cześć i godność zawodową. Wskazujemy w szczególności na następujące stwierdzenia, które uważamy za zniesławiające, niepełne lub przedstawiające fakty w sposób wybiórczy, prowadzący do przypisania nam winy za sytuację, za którą odpowiedzialności nie ponosimy:
Powyższe wypowiedzi, rozpatrywane łącznie, tworzą w przestrzeni publicznej krzywdzący i nieprawdziwy obraz lekarzy, którzy rzekomo sabotowali pracę oddziału, działali z pobudek finansowych i ponoszą wyłączną odpowiedzialność za zawieszenie działalności chirurgii w kolneńskim szpitalu. Tymczasem prawda jest taka, że to nie my zawiesiliśmy oddział. To nie my odmówiliśmy dialogu. To nie nasze działania, lecz decyzje Dyrekcji doprowadziły do sytuacji, w której mieszkańcy powiatu kolneńskiego zostali pozbawieni dostępu do chirurgicznej opieki szpitalnej.
Ochrona dóbr osobistych w Polsce opiera się na fundamentach prawnych określonych w artykułach 23 i 24 Kodeksu Cywilnego, które stanowią podstawę dochodzenia swoich praw w przypadku naruszeń takich jak zniesławienie czy naruszenie prywatności. Art. 23 Kodeksu cywilnego stanowi, że dobrami osobistymi człowieka są w szczególności: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek – i dobra te pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zgodnie zaś z art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego, ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
W związku z powyższym wzywamy Dyrekcję Szpitala Ogólnego w Kolnie do niezwłocznego zaprzestania rozpowszechniania w mediach i w przestrzeni publicznej treści naruszających nasze dobre imię, cześć i godność zawodową, a w szczególności do:
Zastrzegamy sobie prawo do dochodzenia roszczeń na drodze sądowej w trybie art. 24 Kodeksu cywilnego, w przypadku dalszego naruszania naszych dóbr osobistych.
Pragniemy zwrócić uwagę, że na oficjalnej stronie internetowej Szpitala Ogólnego w Kolnie (www.szpitalkolno.pl), w zakładce dotyczącej Oddziału Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu, Poradni Chirurgicznej oraz Poradni Chirurgii Onkologicznej, nadal widnieją nasze imiona i nazwiska jako lekarzy tych jednostek. Stan ten jest niezgodny z rzeczywistością – zostaliśmy zwolnieni w trybie natychmiastowym w dniu 2 lutego 2026 roku i od tego dnia nie udzielamy żadnych świadczeń zdrowotnych w Szpitalu Ogólnym w Kolnie.
Publikowanie naszych danych osobowych jako lekarzy czynnie pracujących w szpitalu wprowadza pacjentów w błąd, stwarza mylne wrażenie, jakobyśmy nadal mieli związek z tą placówką, i może prowadzić do niesłusznego przypisywania nam odpowiedzialności za aktualną sytuację na oddziale.
Zgodnie z art. 17 ust. 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO), osoba, której dane dotyczą, ma prawo żądania od administratora niezwłocznego usunięcia dotyczących jej danych osobowych, a administrator ma obowiązek bez zbędnej zwłoki usunąć dane osobowe, jeżeli dane osobowe nie są już niezbędne do celów, w których zostały zebrane lub w inny sposób przetwarzane.
Wzywamy Szpital Ogólny w Kolnie – jako administratora danych osobowych – do niezwłocznego usunięcia naszych imion i nazwisk oraz wszelkich informacji identyfikujących nas jako lekarzy Szpitala ze strony internetowej szpitala oraz z wszelkich materiałów informacyjnych szpitala. Nasze dane osobowe nie są już niezbędne do celów, w których zostały umieszczone, a ich dalsze publikowanie jest bezpodstawne i niezgodne z prawdą.
Na stronie Oddziału Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu zamieszczony jest opis zakresu świadczeń udzielanych na oddziale -„Charakterystyka Oddziału”, w tym szczegółowy wykaz rodzajów i metod operacyjnych. Informacja ta ma charakter autorski – została opracowana przez lek. Wojciecha Świsłockiego i dotyczy wyłącznie dorobku i możliwości jego zespołu chirurgicznego. Wobec rozwiązania współpracy z naszym zespołem treść ta jest nieadekwatna dla nowego zespołu i nie powinna być w dalszym ciągu prezentowana na stronie szpitala jako aktualna oferta oddziału, który w obecnym składzie może nie realizować opisanych w niej procedur.
Wzywamy do niezwłocznego usunięcia tego opisu ze strony internetowej szpitala.
Nie chcemy być obarczani odpowiedzialnością za sytuację, której nie spowodowaliśmy. Zawieszenie Oddziału Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu w Szpitalu Ogólnym w Kolnie było wynikiem wielomiesięcznych zaniedbań w polityce kadrowej szpitala, nie zaś następstwem złożenia przez nas wypowiedzeń z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.
Przez cały rok 2025 prowadziliśmy oddział w warunkach ekstremalnego niedoboru lekarzy, wykonując rekordową liczbę ponad tysiąca operacji. Nie domagaliśmy się wyższych wynagrodzeń – prosiliśmy jedynie o dodatkowych lekarzy, którzy odciążyliby nas w pracy zagrażającej naszemu zdrowiu i bezpieczeństwu pacjentów. Nie działaliśmy z pobudek politycznych. Nie sabotowaliśmy pracy oddziału. Byliśmy gotowi pracować do końca okresu wypowiedzenia – i dalej, gdyby Dyrekcja podjęła z nami uczciwy dialog.
Przez trzydzieści pięć lat lekarz Wojciech Świsłocki i przez dwadzieścia lat lekarz Izabela Bednarczyk-Głębocka służyli mieszkańcom powiatu kolneńskiego i wszystkim pacjentom, którzy przekroczyli próg kolneńskiej chirurgii. Każda operacja, każdy dyżur, każda nieprzespana noc – to była nasza odpowiedź na zaufanie, jakim nas Państwo obdarzyli.
Nie szukamy rewanżu. Nie pragniemy eskalacji konfliktu. Pragniemy jedynie prawdy – i prawa do ochrony naszego dobrego imienia, które budowaliśmy całe życie zawodowe.
Jesteśmy lekarzami. To, kim jesteśmy, nie zależy od decyzji kadrowych – zależy od tysięcy pacjentów, którym pomogliśmy wrócić do zdrowia. I tej historii nikt nam nie odbierze.
Z wyrazami szacunku dla wszystkich pacjentów i współpracowników,
lek. Wojciech Świsłocki
specjalista chirurgii ogólnej
lek. Izabela Bednarczyk-Głębocka
specjalista chirurgii ogólnej
specjalista chirurgii onkologicznej
Prawda08:31, 25.02.2026
Ja im wierzę. Pani dyrektor w swojej krótkiej kadencji już nie raz dała wyraz swojego podejścia do personelu szpitala, a raczej brak szacunku, brak możliwości negocjacji, rozmowy, ponieważ racja jest tylko jedna - jej racja i koniec kropka. W ten sposób dochodzi do wymiany wieloletniej kadry szpitala. O chirurgach słyszymy, ale są tacy co odchodzą po cichu.
wytypować10:36, 25.02.2026
typiara wyrażnie ma jakieś kompleksy, może w dzieciństwie bawiła się w doktora...
Prawdziwa Haja 10:41, 25.02.2026
Do @wytypować możesz mieć rację. Tylko człowiek znający swoją wartość, traktuje wszystkich z szacunkiem, niezależnie od statusu, wieku czy płci. Zakompleksiony, malutki człowiek będzie się wywyższał.
dyrektorka out!08:57, 25.02.2026
To jest absolutny skandal, dyrektorka powinna na zbity pysk wylecieć ze szpitala i ponieść koszty wypłaty zaległej pensji rehabilitanta którego bezprawnie zwolniła, co przyznał sąd w Łomży ,a starosta musi zostać odwołany! Celowo naraża życie pacjentów wciąż czekających na zabiegi i operacje. Nie wyobrażam sobie tego szpitala z tą panią, ona nie nadaje się na to stanowisko, jako mieszkaniec miasta Kolna stanowczo żądam usunięcia tych osób z zajmowanych stanowisk!!!!
Racja 09:27, 25.02.2026
Będą zapewne również koszta zaległych wypłat dla dwóch lekarzy, a te będą liczone w setkach tysiecy.. jak widać szpital stać na zapłacenie tych pieniędzy oraz pozostanie bez pacjentów w oddziale i poradni przez (optymistyczne zakładając) dwa miesiące. Brak pacjenta = brak pieniędzy.
do racja09:41, 25.02.2026
niestety nie masz racji, bo nawet na zamknięty oddział będą dostawać 50% ryczałtu przez 2 lata, pozbyli się pacjentów a kasa i tak będzie, ministerstwo "zdrowia" tak wymyśliło, dlatego porodówkę już rok temu zamknęli, bardziej im się opłaca zamykać niż leczyć, a ludzie niech szukają pomocy dalej w Piszu albo w Ło0mży gdzie mieszkańcy powiatu kolno sa traktowani jak gorszy sort i spychani na koniec kolejki.
No racja10:22, 25.02.2026
Tak, niestety to prawda, bez chirurgi będziemy z była ranką, bólem brzucha itp. czekać długimi godzinami na sorach. Natomiast dwa lata szybko miną, a oddział chirurgii zarabiał na cały szpital, ponieważ procedury są lepiej płatne, a myślę że są oddziały mniej rentowne. Chyba że cały szpital to czeka, a kolejność zamykania oddziałów jest przypadkowa.
Straszne09:05, 25.02.2026
Straszne co ta kobieta wyczynia! Dyrektorem się bywa... Skandal! Jakim cudem starosta nadal trzyma ją na tym stanowisku?
Śrubokręt10:23, 25.02.2026
Chyba śrubki pod deklem jej się poluzowały.
Pozostałe komentarze
Pytanie 09:08, 25.02.2026
Ktoś tu w tym wszystkim Kłamie, Ciekawe kto ?
dyrechtorka09:17, 25.02.2026
zwolnic kostke brukową, co ona wyczynia, a dlaczego starosta ja trzyma ?
kuku na muniu09:13, 25.02.2026
Jak można tak potraktować chirurgów po 35 latach pracy, czy ta dyra jest normalna czy uciekła z tego niskiego budynku obok szpitala? Po jej zachowaniu ciężko to określić bo tak się normalna osoba nie zachowuje a tym bardziej Dyrektor Szpitala Powiatowego! Może ona myśli że jest dyrektorką w Choroszczy? Dajcie łapkę w górę co myślicie!
Uklady09:14, 25.02.2026
Coś tu nie gra, dlaczego starosta pomimo skandalicznych zachowań pani dyrektor nadal trzyma ją na stanowisku? O co tu chodzi? Jakieś wspólne interesy? Powiązania?Dopóki tych dwoje jest na swoich stanowiskach to raczej nic w sytuacji szpitala się nie zmieni. Zamawiam się rozwijać, będzie się zwijać.
NEPOTYZM09:18, 25.02.2026
Jego rodzina jest za trudniona w szpitalu, zresztą w tej mieścinie tak jest, nawzajem zatrudniają sobie rodziny i znajomych, urzędnik A zatrudnia kogoś od urzędnika B, i na odwrót, żeby nie posądzili ich o nepotyzm, oni uważają że to takie sprytne i nikt nic nie wie🤣🤣🤣 tempe dzidy koleńskie.
Klam09:26, 25.02.2026
Nic nie dzieje się bez wiedzy i przyzwolenia Kłamy. On za to też odpowiada on naraża szpital na straty finansowe. Gdy chirurgi nie przywróci powinien być zwolniony i zwrócić to co szpital przez niego stracił co do złotówki.
Filemon Szpitalnik09:37, 25.02.2026
To nie jest tak do końca, bo ministerstwo zachęca takie małe szpitale powiatowe do zamykania oddziałów, przez 2 lata będą dostawać 50% tego co by zyskali jakby oddział działał, tak są stratni 50% ale za to nie mają żadnych problemów z pacjentami po prostu się ich pozbyli bo zamknęli oddział. teraz taki ryczałt na porodówkę dostają, oddziału nie ma a kasa jest.
Kol09:41, 25.02.2026
Prawda jest zawsze po środku dobrzy specjaliście ale b ludzi nie szanowali
dekiel09:50, 25.02.2026
Oni maja leczyć a nie szanować, co mają na czerwonym dywanie cie przyjmować? Idz do dyrektorki zobaczymy jak ona cie poszanuje.
Pacjent09:43, 25.02.2026
Panie doktorze urzekła mnie Pana historia.
Warto wiedzieć09:49, 25.02.2026
Lokalne urzędasy to sieć powiązań różnymi "interesami", rada powiatu to grupa nieszczęśników zależna od jednego pana, wszyscy wiemy kogo, tak samo jak rada miasta głosuje tak jak chce ta jedna osoba, więc po są te rady? Starosta i jego zastępca to jakiś żart, bezdecyzyjni impotenci, są jak gożdzik na kożuchu.
Osobnym indywiduum jest dyrektorka szpitala, jak trafiła na to stanowisko, to jest ciekawa sprawa, osoba która kompletnie nie ma o tym pojęcia, objęła tak ważne stanowisko, traktując szpital jak swoją piaskownicę.
Zazwyczaj tacy urzędnicy dostają jakiegoś zaćmienia jak tylko trochę władzy mają w swoich rączkach, uważają się za Bóg wie kogo i że wszystko im wolno. A ludzie widzą, słyszą i swoje myślą...
Prawdziwa Haja 10:43, 25.02.2026
W sedno!
Sonda10:19, 25.02.2026
Kto jest za dymisją dyrektorki szpitala i starosty łapka w górę!
Prawdziwa Haja 10:42, 25.02.2026
Ja!!!
Pani Henryka10:32, 25.02.2026
Mój Boże, a oni dalej z tym szpitalem, w prywatnej firmie by tak nie było, a tu to jak w pegieerze, każdy robi co chce. Za moich czasów tak nie było, ja nie wiem co tu się odpierrdziela.
Anja11:02, 25.02.2026
Święte słowa. W pierwszym lepszym korpo nie ma takich krzaków. Oni zachowują się jak dzieci w piaskownicy, biedactwa nie wiedzą co i jak robić. Wychodzi nepotyzm!
Anja10:54, 25.02.2026
Pierwszy raz w życiu mieszkam w takim miejscu, a miejsce zamieszkania zmieniałam ze 20 razy (różne kraje, różne polskie miasta). Dlatego dokładnie widzę do czego prowadzi nepotyzm. Na stanowiskach zasiadają ludzie, którzy kompletnie nie nadają się do tego, jakie stanowiska piastują, są nieprofesjonalni i nieudolni w swoich działaniach. Dla sprawdzenia swoich kompetencji proponuję każdemu z tych "sołtysów" poszukać pracy w pierwszej lepszej korporacji w Warszawie. Gwarantuję Wam, że zostaliby zwolnieni jeszcze przed zakończeniem okresu próbnego. A najlepiej, gdyby spróbowali zatrudnić się w korporacji za granicą, żeby była 100% gwarancja, że nie mają tam pleców. Tylko problem w tym, że w takim przypadku odpadają w przebiegach, bo szczerze wątpię, że któryś z nich umie wydukać chociażby jedno słowo po angielsku. Gdyby jeden z drugim nie miał znajomości, to jedynie co mogliby robić to zbierać szparagi w RFN.
Baska11:04, 25.02.2026
Wiecie, że ostatnio udowodniono, że "faceci", którzy jeżdżą na polowania, mają małe przyrodzenie? Czyli kompleksy 💩🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pierwsza w tym roku sesja sejmiku województwa
UM widzi, że dzisiaj znów napadało śniegu i trzeba coś z tym zrobić? Czy chodniki to też "brocha" ludzi i sami mamy odśnieżać? Z tego co zaobserwowałam nie macie w tym urzędzie za dużo pracy. To cyk sołtys i jego pazie za łopaty i w miasto. Chociaż z drugiej strony, patrząc na to w jaki sposób zarządzane jest miasto, to lepiej zostańcie w urzędzie i róbcie to co najlepiej wam wychodzi czyli *%#)!& w stołek.
Anja
11:10, 2026-02-25
Pierwsza w tym roku sesja sejmiku województwa
Buahahahahaha kolejne darmozjady i pasibrzuchy 🤣
Baska
11:06, 2026-02-25
Oświadczenie chirurgów: ostatnie słowo
Wiecie, że ostatnio udowodniono, że "faceci", którzy jeżdżą na polowania, mają małe przyrodzenie? Czyli kompleksy 💩🤣
Baska
11:04, 2026-02-25
Oświadczenie chirurgów: ostatnie słowo
Pierwszy raz w życiu mieszkam w takim miejscu, a miejsce zamieszkania zmieniałam ze 20 razy (różne kraje, różne polskie miasta). Dlatego dokładnie widzę do czego prowadzi nepotyzm. Na stanowiskach zasiadają ludzie, którzy kompletnie nie nadają się do tego, jakie stanowiska piastują, są nieprofesjonalni i nieudolni w swoich działaniach. Dla sprawdzenia swoich kompetencji proponuję każdemu z tych "sołtysów" poszukać pracy w pierwszej lepszej korporacji w Warszawie. Gwarantuję Wam, że zostaliby zwolnieni jeszcze przed zakończeniem okresu próbnego. A najlepiej, gdyby spróbowali zatrudnić się w korporacji za granicą, żeby była 100% gwarancja, że nie mają tam pleców. Tylko problem w tym, że w takim przypadku odpadają w przebiegach, bo szczerze wątpię, że któryś z nich umie wydukać chociażby jedno słowo po angielsku. Gdyby jeden z drugim nie miał znajomości, to jedynie co mogliby robić to zbierać szparagi w RFN.
Anja
10:54, 2026-02-25