Zamknij

Dodaj komentarz

Białystok/ Wyroki skazujące w procesie w sprawie karuzeli podatkowej

PAP 21:42, 28.08.2025 Aktualizacja: 21:44, 28.08.2025
Skomentuj

Skazany 24-latek ma też zwrócić ponad 1,6 mln zł, sąd orzekł wobec niego również grzywnę i 4-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Drugą z osób oskarżonych w tym procesie Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał na rok i dwa miesiące więzienia.

Na trzy lata i cztery miesiące więzienia skazał w czwartek białostocki sąd głównego oskarżonego w procesie o wyłudzenie ponad 1,6 mln zł podatku VAT i usiłowanie wyłudzenia kolejnych ponad 700 tys. zł. Sprawa dotyczy tzw. karuzeli podatkowej. Wyrok nie jest prawomocny.

Proces dotyczył przede wszystkim wystawiania faktur poświadczających zakup lub sprzedaż tych samych artykułów spożywczych, które to działania w rzeczywistości nie miały miejsca, a chodziło o wyłudzanie zwrotu podatku VAT.

Sprawa trzeciej osoby, współoskarżonej z tymi dwoma w związku z tzw. karuzelą podatkową, została wyłączona do odrębnego postępowania przed sądem w Gdańsku i również zapadł tam wyrok skazujący.

Sprawa zaczęła się od kontroli prowadzonej przez urząd skarbowy. Wszystko wskazywało na to, że spółka należąca do młodego mężczyzny jest ogniwem w łańcuchu karuzeli podatkowej. W ocenie śledczych - ogniwem kluczowym, bo to do tej spółki trafiały zwroty podatku. Cały proceder - zanim został wykryty - trwał jedenaście miesięcy.

Dowody w sprawie karnej pod nadzorem prokuratury zbierali policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Według ich ustaleń, zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się takimi oszustwami i wyłudzeniami podatkowymi (były w niej też inne osoby) działała w latach 2015-2016.

Według śledczych, oszustwa opierały się na działalności białostockiej firmy prowadzonej przez 34-latka. Okazało się, że odbywa się tam karuzelowy obrót towarami. Działanie to polegało na wystawianiu faktur dokumentujących fikcyjny obrót produktami spożywczymi szybko zbywalnymi, jak kawa, napoje energetyzujące, krem czekoladowy i słodycze.

"Ten sam towar był wielokrotnie przewożony przez różnych przewoźników i wielokrotnie fakturowany jako kolejne transakcje wykonywane przez różne podmioty krajowe. Następnie towar był wywożony z kraju w formie wewnątrzwspólnotowych dostaw i z powrotem trafiał do Polski w formie nabycia, a następnie po raz kolejny był sprzedawany" - tak policja opisywała mechanizm tego oszustwa podatkowego.

- Jeżeli jakikolwiek towar był, to jeździł ze Słowacji, via Polska, poprzez Łotwę i wracał na Słowację - mówił sędzia Mariusz Kurowski, uzasadniając czwartkowy wyrok.

Czasami obrót tymi towarami odbywał się jedynie na papierze, a towar fizycznie nie zmieniał lokalizacji.

Główny oskarżony do udziału w karuzeli podatkowej nie przyznał się, twierdził iż nie miał świadomości, że bierze udział w przestępstwie. Sąd uznał jednak za udowodnione, m.in. poprzez zeznania innych osób, które przyznały się, że 34-letni obecnie mężczyzna działał z pełną świadomością, to on ubiegał się o zwrot podatku i do niego te przelewy trafiały.

Drugi z oskarżonych przyznał się, że - będąc osobą bezdomną i potrzebującą pieniędzy - dostał propozycję wykorzystania jego danych do działalności spółki założonej na Łotwie, która była jednym z ogniw karuzeli. Za tysiąc złotych został prezesem tej spółki, założył dla niej rachunek w polskim banku i przekazał dokumenty tym osobom.

Sędzia Kurowski zwracał uwagę, że transakcje dotyczące ogromnego rzekomego obrotu, przelewy pieniędzy czy płatności, odbywały się jednego dnia lub najpóźniej dzień później. Przywoływał przy tym zeznania pracownic firmy głównego oskarżonego, które mówiły, że w istocie firma była niewielka, "od czasu do czasu udawało się czymś pohandlować, trochę mąką, trochę cukrem i nie było jakichś wielkich tirów, nie było niczego".

- Nie ma takiej możliwości, by oskarżony został wmanewrowany i bezwiednie wykorzystany, ponieważ to on finalnie później, musiał podzielić się tymi uzyskanymi z urzędu skarbowego pieniędzmi. Cała reszta obrotu pieniędzmi była tylko napędzaniem pewnego rodzaju struktury by wykazać, że był jakiś towar i były płatności - mówił sędzia.(PAP)

rof/ agz/

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%