Kolejowe wykluczenie skończy się dla Łomży 14 czerwca 2026 roku wraz z zakończeniem modernizacji linii Łomża - Śniadowo. Zapowiedzieli to w piątek, 24 kwietnia, na peronie przyszłej stacji m. in. zajmujący się kolejnictwem wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak i członek zarządu województwa Jacek Piorunek.
- Jak wiadomo samorząd Województwa Podlaskiego jest partnerem tej inwestycji, Kilka lat temu złożyliśmy wniosek do odpowiedniego programu,„spinaliśmy” prace dokumentacyjne, a przede wszystkim zapewniamy 15 procent finansowania budowy. Co trochę nas boli, bo inwestycja została zrealizowana bardzo sprawnie i czekają nas już w tym roku duże płatności z tym związane – mówił z uśmiechem Jacek Piorunek.
Jak dodał, Województwo Podlaskie będzie także głównym podmiotem „programującym” przewozy, na których trasie znajdzie się Łomża.
- Wierzę, że 14 czerwca, zgodnie z zapowiedziami, ponownie się tutaj pojawimy, weźmiemy udział w ogromnym wydarzeniu, a potem pojedziemy do Białegostoku i Olsztyna. Nie muszę już chyba kolejny raz podkreślać jak ogromne znaczenie ma transportowe zbliżenie Łomży do Białegostoku, Warszawy i praktycznie wszystkich miast na kolejowej mapie oraz gospodarcze konsekwencje tej inwestycji – stwierdził Jacek Piorunek.
Wiceminister Piotr Malepszak z satysfakcją przypomniał słowa: „nie gadamy, a robimy”. Podkreślał, że ministerstwo i wszystkie podmioty związane ze sprawami transportu mocno koncentrują się na miejscowościach dotkniętych komunikacyjnym wykluczeniem.
- Trudno szukać w tej kwestii bardziej pozytywnego przykładu niż Łomża. Udowadniamy tu, że „dowozimy” tematy, które zaplanowaliśmy. Dzisiaj przejechaliśmy - na razie jeszcze drezyną – z Białegostoku do miejscowości Koziki, koło Łomży. A już w czerwcu, po 33. latach nieobecności, kolej wróci do Łomży. Chyba żaden inny ośrodek w kraju i to jeszcze tak znaczący, nie czekał tak długo na swoją kolej. Powiedzieliśmy sobie tutaj rok temu, co będzie się działo w czerwcu 2026. Zbliża się czerwiec 2026 i to będzie zrealizowane. Następnym krokiem w czerwcu 2027 roku będzie uruchomienie relacji Łomża – Warszawa przez Ostrołękę z najnowszymi pociągami hybrydowymi, spalinowo – elektrycznymi, polskiej produkcji – mówił Piotr Malepszak.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6155"}
Zgodnie z jego zapowiedzią, na początek, już za 6 – 7 tygodni będzie 12 pociągów obsługujących Łomżę i subregion: 8 relacji Białystok – Łomża – Ostrołęka firmowanych przez Polregio oraz 4 Intercity jadących z Ostrołęki dalej w kierunku Olsztyna. Będą to składy już obecnie użytkowane. Podróż z Łomży do Białegostoku będzie trwała 80 minut, a po pewnych modernizacjach między Śniadowem a Łapami, powinna się skrócić do 65 – 70 minut. Do Ostrołęki będzie to 25 minut, do Olsztyna – 150 minut.
- Kolejny krok będzie w czerwcu 2027 roku, gdy zakończy się modernizacja odcinka między Tłuszczem a Ostrołęką i otwarta zostanie relacja z Łomży do Warszawy. Będzie obsługiwana zupełnie nowymi pociągami hybrydowymi polskiej produkcji, dla których to będzie absolutny debiut. Być może zwiększy się udział w przedsięwzięciu także kolei mazowieckich, ale tu jeszcze nie mamy potwierdzenia. Najważniejsze, że jest synergia: nowa infrastruktura, nowe tory, perony i całkowicie nowe pociągi. Ich produkcja jeszcze się kończy i czekają je testy – uzupełnił wiceminister Piotr Malepszak.
Jak poinformował Piotr Wyborski, prezes PLK, zmodernizowane linie i nowoczesne pociągi pozwolą na jazdę z prędkością 120 kilometrów na godzinę, a w przyszłym roku do Warszawy nawet do 160 km/h. Po sfinalizowaniu wszystkich prac w ciągu doby przez Łomżę będzie przejeżdżać 20 – 30 pociągów.
O radości i satysfakcji mówiły biorące udział w spotkaniu z mediami posłanki Alicja Łepkowska-Gołaś i Barbara Okuła. Radości nie krył zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński.
- Historia dzieje się na naszych oczach. Wygląda na to, że zakładany termin 14 czerwca jest realny. To ogromne wydarzenie dla miasta, wspaniały czynnik rozwojowy. Liczę jeszcze, że szybko powrócimy do rozmów o budowie dworca, a na razie główne funkcje postaramy się umieścić w obiektach dworca autobusowego – powiedział Piotr Serdyński.
Piotr Malepszak pytany był przez przedstawicieli mediów także o inne tematy związane z infrastrukturą kolejową w regionie północno – wschodnim. Poddawana jest konsultacjom zmodyfikowana propozycja „szprychy” CPK, która miałaby prowadzić z Łomży na północ – w kierunku Kolna, Pisza, Giżycka. Wiceminister podkreślał jednak, że nie zamierza „opowiadać bajek co się wydarzy w 2040 roku”
- Najważniejsze, by wyznaczać sobie cele wymierzalne, dopasowywać działania do konkretnych potrzeb. Ja zajmuję się realną robotą jako inżynier kolejnictwa. Inwestujemy setki milionów i robimy połączenia szybko. Poprawiamy istniejącą infrastrukturę – tłumaczył Piotr Malepszak. Jak dodał, bardziej klarowana staje się sytuacja z budową Rail Baltica od Białegostoku w kierunku Ełku.
- Spodziewamy się rozstrzygnięć czysto formalnych związanych z sądowym odwołaniem jednej z firm biorących udział w przetargu, ale tu sytuacja jest bezpieczna. Lata 2027- 2029 powinny być okresem bardzo intensywnych prac i rekordowych nakładów. Bardziej skomplikowana, także ze względu na koszty szacowane na 10 miliardów złotych, jest sprawa kolejnego odcinka - z Ełku przez Suwałki do granicy w Litwą. Do 2030 roku temat nie będzie zamknięty, również po stronie państw bałtyckich. Dlatego skupimy się na poprawie linii Białystok - Sokółka i dalej w kierunku Augustowa. Trzeba dbać także o to, co już mamy – tłumaczył wiceminister.
Tekst i fot. Maciej Gryguc
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
NFZ o rozliczeniach. Jak to wygląda w Kolnie?
Radni zadecydowali o pożyczce dopiero za drugim razem bo za pierwszym nie rozumieli nad czym głosuja. Chcieli zabłysnąc ale wyszły ich niekompetencje.
i tyle
00:14, 2026-04-28
Kierowcy obu aut zginęli na miejscu
ciekawe czy policjanci mają wyrzuty sumienia czy nie????? Znając ich podejście do punktowania w rankingach za wystawione mandaty i bezwzgledne karanie za byle co to nie maja wyrzutów. Jakby nie było ich działanie przyczyniło się do ŚMIERCI niewinnej osoby z drugiego samochodu. Może mogli zrobić coś innego np. blokadę czy powiadomić inne jednostki do obserwacji uciekiniera czy jeszcze coś innego lub nawet odpuścić na ta chwilę. Ten z audi nie był mordercą z bronią przecież - czy sytuacja wymagała takiej interwencji ? Ale lepiej zabawic sie w kubicę czy szeryfa
sumienie
22:22, 2026-04-27
XXIII sesja Rady Powiatu Kolneńskiego (fotorelacja)
Spłacajcie kredyt niemoty!
rada bezradnych
21:55, 2026-04-27
Kierowcy obu aut zginęli na miejscu
to już kolejny przypadek kiedy ci pseudopolicjanci doprowadzili do tragedii tą ich kontrolą drogową! Macie krew na rękach! 2 tygodnie temu pisałem że dojdzie do tragedii przez takie zatrzymywanie.
skandal
21:51, 2026-04-27