W ostatnim artykule podsumowującym debatę na temat zawieszenia oddziału chirurgicznego kolneńskiego szpitala poznamy kolejne argumenty dyrektor placówki oraz stanowisko drugiego chirurga. Na sesji radni apelowali o spotkanie skonfliktowanych stron.
Dyrektor kolneńskiego szpitala ponownie odniosła się do swojej decyzji o rozwiązaniu umów z dwójką chirurgów bez zachowania okresu wypowiedzenia.
- To wszystko co się zadziało w styczniu, a przede wszystkim przedłożenie pustego grafiku, odmowa wzięcia choćby jednego dyżuru przez trzech lekarzy, a także brak jakiegokolwiek porozumienia jeśli chodzi o dalsze funkcjonowanie oddziału, stanowiło podstawę do wypowiedzenia, ponieważ działania tych osób uniemożliwiły działanie oddziału chirurgicznego – podkreśla Aneta Długozima.
Dyrektor odniosła się do sytuacji z lekarzem z Białorusi. Poinformowała, że kierownik oddziału nie był świadkiem wszystkich rozmów z tym lekarzem. Stąd jego wiedza na ten temat jest ograniczona. Dodała, że polityka kadrowa oddziału w zdecydowanej większości zależy od jego kierownika. Twierdzi, że w przypadku innych oddziałów dyrekcja ma pełną współpracę.
- Konflikt z chirurgami nasilił się od momentu, kiedy zatrudniłam dodatkowego lekarza specjalistę chirurgii ogólnej – podsumowała.
Według niej, tenże lekarz deklarował większy wymiar pracy i ma wykonywać w swojej macierzystej placówce podobny zakres usług, jak w Kolnie.
Stanisław Wiszowaty po wysłuchaniu obu stanowisk uznał, że rolą radnych nie jest teraz dolewanie oliwy do ognia, ale namawianie do mediacji, tym bardziej, że lekarze deklarują powrót.
- Może trzeba zrobić krok do tyłu z jednej i drugiej strony – zaproponował radny. – Może starosta powinien zaproponować wspólne spotkanie w celu osiągniecia porozumienia dla dobra pacjentów.
Rafał Załęcki przestrzegał przed sytuacją, jak w przypadku zlikwidowanej porodówki.
- Inwestujemy w ten szpital, ale on bez chirurgii nie będzie szpitalem – mówi radny. – To będzie przychodnia.
On także apelował o spotkanie, nawet w rozszerzonej formule, czyli z wójtami i burmistrzami.
[ZT]51758[/ZT]
Kolejne stanowisko lekarzy
Głos zabrała także druga chirurg. Podkreśliła, że w całej sytuacji zabrakło komunikacji. Twierdzi, że od złożenia pisma nie byli w stanie uzyskać wysłuchania lub jakiejkolwiek rozmowy.
- Ja powiedziałam, że chcę złożyć wypowiedzenie nie po to, żeby opuścić miejsce pracy, tylko dać trzy miesiące pani dyrektor na zmianę sytuacji - mówi lek. Izabela Bednarczyk-Głębocka.
W tym momencie zastępca dyrektor szpitala stwierdził, że to miało charakter szantażu.
- Nie jest to prawda, ale nagle okazuje się, że pani dyrektor ma obsadę lekarską na pół miesiąca – tłumaczy lekarka. – Ale my o tym nic nie wiemy, nikt z nami nie rozmawia. Że możemy nie brać po 14 dyżurów, tylko 5. Przyszłam w poniedziałek do pracy i dostałam wypowiedzenie. Tłumaczyłam wcześniej, że tak dalej nie mogłam pracować, bo to zagraża zdrowiu mojego i pacjentów. Ja nie jestem w stanie wytrzymać dłużej tego obciążenia.
Chirurg zadeklarowała gotowość do ewentualnych rozmów.
Dyrektor stwierdziła, że jest wiele składowych przyczyn obecnej sytuacji. Nie wszystko nadaje się również do publicznej dyskusji.
Potwierdziła, że doktor była u niej i uprzedziła o wypowiedzeniu. Przyznała, że wcześniej już takie wypowiedzenia w innym kontekście dwójka chirurgów również składała. Wtedy także chodziło o warunki pracy.
- Były informacje od lekarzy o wypowiedzeniach w formie ustnej, ale w tym samym momencie przedstawili mi pismo, że zabezpieczenia dyżurowego nie będzie – mówi Aneta Długozima. – Jak można sądzić, że lekarz deklaruje chęć pracy, jeśli składa najpierw pusty grafik, a potem wypowiedzenia? Z czym można negocjować? W moim przekonaniu ta zaostrzona sytuacja była spowodowana zatrudnieniem dodatkowego chirurga, który w ocenie doktora Świsłockiego od początku nie był właściwym człowiekiem do zatrudnienia. Ja mogę ściągać specjalistów, mogę próbować złożyć zespół, ale jeśli lekarz nie zostanie przyjęty do zespołu jak jego członek, moje działania nic nie dadzą. A to, że ten lekarz nie został przyjęty z otwartymi ramionami to wiem.
[ZT]51761[/ZT]
Radny Kulczewski dostrzega możliwość naprawy sytuacji i przestrzega przed rysującymi się niebezpieczeństwami. Zaapelował o rozmowy.
Czy jest przestrzeń do mediacji?
Z kolei przewodniczący Artur Duda zwrócił uwagę dyrekcji szpitala, że radni oczekują, że oddział będzie funkcjonował.
- Szanuję prawo pracodawcy do regulowania stosunków z pracownikami, ale musi pani mieć świadomość na jakim rynku pani operuje i być może jednak warto spróbować tych rozmów – podkreśla.
Dyrektor poinformowała radnych na podstawie jakich umów działa oddział chirurgiczny. Każda jest rozliczana w okresie sześciomiesięcznym lub rocznym. To co nie jest wykonane w lutym, można wykonać później i ma to nie mieć wpływu na utratę przychodów w następnym roku.
Z kolei pielęgniarki tego oddziału zostały na razie przesunięte do innych pododdziałów. Zrezygnowano tymczasowo z usług pielęgniarek kontraktowych, ale tylko tych które mają podstawowe miejsce pracy gdzie indziej. Nikt miał nie dostać wypowiedzenia.
[ZT]51803[/ZT]
Podczas sesji przypomniano, że zwolnieni chirurdzy wykonali w 2025 roku około 600 zabiegów na samym oddziale chirurgii. Z pododdziałem ortopedii było to ponad tysiąc operacji. Miał to być największy wynik w historii szpitala.
- Skoro nie chodzi o pieniądze związane z podwyżką wynagrodzenia, tylko o przywrócenie do pracy, to jest możliwość tych rozmów – podkreśla Robert Nadara. – To jest oczko w głowie tego szpitala. On generuje duże dochody.
Zaapelował do przewodniczącego podkreślając, że w nim jest nadzieja.
O dyskusję mającą na celu porozumienie zaapelowała także radna Katarzyna Niedźwiecka. Duda zaproponował, aby takie spotkanie odbyło się z radnymi, którzy tym razem może się na nim pojawią.
Więcej informacji na nagraniu z sesji
Informujemy, że na naszym kanale YOU Tube można obejrzeć wszystkie nagrania z sesji:
Prawdziwy Zigi15:09, 17.02.2026
Zlikwidowali porodówkę,zawiesili chirurgię ale dyrektorka chwali się że w ciągu 2 lat zatrudniła 42 osoby. Zlikwidować ten śmieszny szpital,powiat i niech darmozjady idą do prawdziwej roboty.
TK15:30, 17.02.2026
No tak teraz wszyscy winni tylko nie 5 kostek
Powiatowy likwidator16:08, 17.02.2026
Szybko postępuje niszczenie i degradacja powiatu.
Gdzie radni, gdzie burmistrz?
Jedynie Kulczewski i Wiszowaty nie godzą się na niszczenie instytucji.
Dlaczego reszta boi się odezwać?
czas w drogę16:41, 17.02.2026
Tym dwóm panom stanowczo podziękujemy, jak również dyrektorce szpitala. Rada powiatu z przewodniczącym na czele również się nie spisali. Zdecydowanie ich pensje przewyższają ich umiejętności. Powiat funkcjonuje tragicznie pod każdym względem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
ZST Kolno: Studniówka 2026 (wideo i zdjęcia)
O i jest. Oficjalnie zamykam studniówkę. Dziękuję.
Specjalista
17:07, 2026-02-17
Czy trzeba iść do kościoła w Środę Popielcową?
Trzeba iść i koniec, redaktor kolniaka to antychrzescijański matoł.
wyjazd
16:49, 2026-02-17
Czy jest szansa na naprawę sytuacji?
Tym dwóm panom stanowczo podziękujemy, jak również dyrektorce szpitala. Rada powiatu z przewodniczącym na czele również się nie spisali. Zdecydowanie ich pensje przewyższają ich umiejętności. Powiat funkcjonuje tragicznie pod każdym względem.
czas w drogę
16:41, 2026-02-17
Czy jest szansa na naprawę sytuacji?
Szybko postępuje niszczenie i degradacja powiatu. Gdzie radni, gdzie burmistrz? Jedynie Kulczewski i Wiszowaty nie godzą się na niszczenie instytucji. Dlaczego reszta boi się odezwać?
Powiatowy likwidator
16:08, 2026-02-17