Główne nagrody ogólnopolskiego konkursu Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki regionów zostały przyznane za Porzeczkówkę, Skruzdelynas, Kawał Mięcha, Podlaskie hałuszki, Kapustę kiszoną Dzuków, Raczankę z Filipowa i Babie uszy z okrasą i sosem pokrzywowym. Potrawy zaprezentowano w przerwie 18. sesji sejmiku w poniedziałek, 27.10.
– Chcę dzisiaj powiedzieć państwu wielkie dziękuję, bo dzięki waszej pracy nasza tradycja podlaska może być promowana w całym kraju. Dzięki waszym produktom turyści z całej Polski do nas przyjeżdżają, bo szukają właśnie tego, co jest na waszych stołach – powiedział, gratulując, marszałek Łukasz Prokorym.
Województwo Podlaskie od wielu lat aktywnie uczestniczy w konkursie jako współorganizator – za pośrednictwem Biura Podlaskiego Centrum Produktu Lokalnego, które wspiera rozwój i promocję naszych producentów regionalnych.
– Tegoroczne „Perły” ugruntowują markę podlaskiej kuchni. Cieszą nas te nagrody, bo są poświadczeniem bardzo dobrej decyzji zarządu województwa o wyodrębnieniu i usamodzielnieniu Podlaskiego Centrum Produktu Lokalnego – podkreślił członek zarządu odpowiedzialny m.in. za rolnictwo Bogdan Dyjuk.
Do gratulacji przyłączył się przewodniczący sejmiku Cezary Cieślukowski wraz z radnymi. Zapewnił on o dumie z mieszkańców i wyraził przekonanie, że to nie ostatnie tego typu nagrody, jakie trafiają do naszego regionu. Agnieszka Zawistowska, dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oddział w Białymstoku, przekonywała o tym, że podlaskie produkty wyróżniają się na tle całego kraju. Radny i jednocześnie zastępca dyrektora Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie Jerzy Leszczyński dziękował za promocję lokalnych smaków. Natomiast radny Stanisław Derehajło wyjaśniał wagę produktów certyfikowanych.
–To jest nasza siła, nasza szansa i też tarcza – przekonywał i deklarował: – Województwo Podlaskie będzie wspierało tego typu działania.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5639"}
Od początku konkursu województwo podlaskie otrzymało łącznie 76 „Pereł”. W tym roku były to m.in. Podlaskie hałuszki (podlaskie hałoczki), które przygotowała Barbara Andrejuk. To znana w południowo-wschodniej części regionu potrawa z ciasta ziemniaczanego.
–To danie pamiętam jeszcze z dzieciństwa i bardzo je chciałam promować. Udało mi się też je wpisać na Listę Produktów Regionalnych – opowiadała.
KGW w Przystawańcach zaprezentowało Kapustę kiszoną Dzuków. To specjał obszarów granicznych z Litwą. Raczankę z Filipowa oraz Babie uszy z okrasą i sosem pokrzywowym przygotowało KGW „Sami Swoi” z Filipowa. Z kolei będąca członkiem bazy Podlaskiego Centrum Produktu Lokalnego firma „Dażynka” WAW. SP ZO.O. – Kawał Mięcha.
– Naszą koncepcją było to, żeby produkt był tradycyjny, czyli bez konserwantów, tylko z solą. Żeby były naturalne metody pasteryzacji, żeby była jakość bez chemii – wyjaśniał Damian Rutkowski.
Porzeczkówką pochwaliła się Alicja Sienkiewicz-Dawidowska z KGW w Rudzie.
– Nalewka jest od bardzo dawna w mojej rodzinie, od lat 80. Do napoju oprócz porzeczek dodajemy goździki, laskę wanilii, co daje bardzo fajny smak– zdradziła.
Konkurs Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów trwa nieprzerwanie od 2000 r. „Perła” to nagroda przyznawana lokalnym wyrobom wyróżniającym się jakością i smakiem, zachowującym bogatą historię i tradycję poszczególnych regionów, z których pochodzą.
Anna Augustynowicz
red.: Julia Szypulska
fot.: Paweł Krukowski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Radna apeluje o wykonanie remontu drogi powiatowej
Wieszacie psy na KAtarzynie, bo upomniała się o drogę i jeszcze łączycie to z pożyczką? Trzeba być *%#)!& żeby to wymyślić albo może nie podoba się że coś robi bo lepiej usiąść, udawać niemego i przytakiwać władzy.
szok
11:28, 2026-05-06
Wataha tuż za podium w Czartorii
Wataha- to taka ksenofobiczna nazwa.Byliscie w Czartorii,trzeba było umówić sié na sortowanie śmieci.Byscie zrobili coś pożytecznego.
H
10:41, 2026-05-06
Dlaczego sierść psa mówi więcej niż tysiąc słów?
...czas skończyć z tą narodową dewiacją i zająć się ludzkimi dziećmi ? Komu to ma służyć ? Za kilka lat nie będzie kogo wsadzić za stery drogo opłaconej broni, tym bardziej tłuścioszka za stery odrzutowca, chyba, że waszego pieska z piękną sierścią.
Może...
09:32, 2026-05-06
Radna apeluje o wykonanie remontu drogi powiatowej
To w takim razie które stanowisko babci Kasi było słuszne ? Niebrać kredytu? Czy brać w zamian za drogę? .A tak na marginesie ciekawe co reszta przechrztów dostała w zamian za oświecenie?
Do ehh
09:28, 2026-05-06