Zamknij
Spokojne, rolnicze i przyrodniczo cenne tereny gminy Turośl stają się miejscem narastającego konfliktu. Na pierwszej linii są rolnicy – to oni najliczniej przychodzą na komisje, zabierają głos i otwarcie mówią o swoich obawach.  Nie stoją za nimi oficjalnie ani środowiska biznesowe, ani instytucje. To głównie rolnicy walczą o przyszłość swoich gospodarstw. Obawiają się o swoje grunty, bezpieczeństwo produkcji rolnej i jakość paszy, którą karmią zwierzęta. Wskazują na ryzyko skażenia gleby i wód, a także na możliwe osuszenie terenów, które dziś mają kluczowe znaczenie dla lokalnego rolnictwa.
Na tak zwaną „gębę” zrobiono coś co poważnie narusza zaufanie mieszkańców i organizacji, które delegowały swoich przedstawicieli ze sztandarami przed ten grób oraz polskich żołnierzy, którzy trzymali warty przy tym grobie.
Co ciekawe również tamta podwyżka była wprowadzona po 10 latach. Mamy więc jakąś konsekwencję w tym akurat zakresie i trzeba przyznać – godną pochwały.
Władza w nieodpowiednich rękach niesie za sobą wielkie zagrożenie
Chodniki w Kolnie nie nadawały się najczęściej do użytku, ich powierzchnia była tak wyślizgana, że mieszkańcy mieli trudności z poruszaniem i często się potykali.
Tymczasem Zarząd Spółdzielni odnotował ten sukces budowlany i przyznał sobie odpowiednie premie.
Grupa współdziałała z oddziałem AK Kazimierza Stefanowicza „Asa” oraz korzystała z pomocy miejscowych Polaków. Dzięki ich pomocy rozpoznano niemiecki system obrony na rzece Narwi na odcinku Nowogród-Ostrołęka-Pułtusk, zlokalizowano lotniska oraz magazyny w miejscowościach Szodmak i Łodziska. Ustalono koncentracje wojsk pancernych w rejonie Ostrołęki i dyslokację niemieckich oddziałów i sztabów między innymi w Myszyńcu, Łodziskach, Ostrołęce i Dylewie.
Pierwszy na świecie Grób Nieznanego Żołnierza pojawił się w Paryżu w 1920 roku. Spoczęły w nim prochy bezimiennego żołnierza francuskiego, który zginął pod Verdun. Stworzono go dla upamiętnienia 1,5 miliona żołnierzy francuskich, którzy zginęli w latach 1914-1918. Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie jest symbolem walk o wolność Ojczyzny i miejscem najważniejszych uroczystości państwowych. Upamiętnia wszystkich bezimiennych bohaterów, którzy złożyli swoje życie w ofierze w walce o wolność i niepodległość ojczyzny.
Kolejna osoba postanowiła dzisiaj (lub wczoraj) pozbyć się części swojej biblioteczki. Książki trafiły do śmietnika. Właściciel był na tyle przyzwoity, że nie wrzucił ich do kontenera, tylko zostawił na zewnątrz (ciekawe ile dzieł trafia jednak dosłownie na wysypisko). Naprawdę doceniam, ale nie o to chodzi.
Można oczywiście mieć pretensję do administratora, że nie naprawił drzwi do śmietnika, ale tutaj również możemy pokusić się o znalezienie pierwotnego winowajcy. Siatka została prawdopodobnie zniszczona podczas odbierania śmieci przez pracowników PUK.
Wyszczerbione stopnie schodów stanowią niewątpliwie zagrożenie dla mieszkańców, zwłaszcza wieczorową porą. W najlepszym wypadku potknięcie grozi siniakami, w innym nawet połamaniem kończyn.
Mimo wszystko można żartobliwie stwierdzić, że w obliczu nagromadzenia różnego rodzaju śmieci, zasadne byłoby stwierdzenie, że pańskie oko konia tuczy.
A może Duda się zaczął bać konkurencji, a w konsekwencji utraty swojej obecnej funkcji? Ktoś w to wierzy? Otóż jest taka możliwość, wszak są rzeczy na tym świecie, które niejednokrotnie nas zaskoczyły. Mityczne już ponad 80 procent poparcia (przy pomijanej jednak przez niego samego i jego popleczników frekwencji), jakże chętnie podkreślane przy każdej okazji, nie wzięło się przecież znikąd. To niezaprzeczalnie wynik sukcesów Dudy, ale również słabości kontrkandydatów. Jak dużo wyborców pamięta nazwisko ostatniego? Sam bym musiał na wszelki wypadek sprawdzić w archiwum. To jest znamienne.
Mieszkańcy twierdzą, że linia przesyłowa stwarza niebezpieczeństwo dla ich zdrowia i życia. Przyczyną są drzewa rosnące pod linią. Gałęzie i konary wyrastające z nich wchodzą w niezaizolowane przewody tej instalacji, co w razie opadów deszczu grozi porażeniem krokowym prądem.
W 2017 roku w tym miejscu wycięto niestety drzewa i mieszkańcy spodziewali się przynajmniej powstania wielu miejsc parkingowych. Owszem, takie się pojawiły, ale nie do końca. Powstało ich bowiem tylko 5. Na przeszkodzie stanęły jak zwykle przepisy.

OSTATNIE KOMENTARZE

Mężczyzna ukradł domofon z prywatnej posesji

domofon za 2 tysiace????? to ze złota jakis??? i jak pokrzywdzony sam sobie moze straty oszacowac? nie powienien tego zrobic jakis rzeczoznawca? zebym to ja byl pokrzywdzony, to bym sobie na 100 tys oszacowal ten domofon

halo

12:30, 2026-02-25

Oświadczenie chirurgów: ostatnie słowo

Po tych przedstawionych turbolencjach przez lekarzy pracujacych w Oddziale Chirurgii Szpitala w Kolnie kolnenska spolecznosc w prowadzonych przez nich rozmowach slychac potrzebe zwolania nadzwyczajnego posiedzenia rad powiatowej i miejskiej z udzialem lekarzy i dyrekcji tego szpitala doprowadzajacego do pozytywnego rozstrzygniecia tego zamieszania

rodowity kolnianin

12:26, 2026-02-25

Oświadczenie chirurgów: ostatnie słowo

Ludzie powinni się zebrać pod starostwem i szpitalem i na taczce wywieźć starostę i dyrektorkę za to co zrobili. Kiedy ktoś z nas będzie wymagał pilnej operacji ratującej życie to zamiast trafić na stół do Kolna to będzie transportowany przez kilkadziesiąt minut do Łomży lub Pisza. To co zrobili starosta i dyrektorka to jest zwykłe s.u.w.syństwo!

Szok

12:18, 2026-02-25

Oświadczenie chirurgów: ostatnie słowo

a jak to sie stało, że Pani Krystyna nie jest już dyrektorem? Czyżby nie pasowała naszemu staroście? Czyżby nowa dyrektor miała jakies "plecy"? Pani Krystyna jest p.o. dyrektora w szpitalu w Piszu, więc czemu miałaby odchodzić z Kolna, skoro po prostu nie przeszła na emeryturę? Pani Krystyna wyciągnęła ten szpital z dna, sprawiła, z pomocą pracowników, że zaczął funcjonować, przynosić dochody, a nie tylko straty. Wytłumaczcie mi, jak można w rok czasu zarządzania doprowadzić go do takiej ruiny?! Może czas trochę pokłonić głowę i zacząć współpracować z innymi, czasem to lepsze niż kochanie tylko własnego ego.

ale

11:44, 2026-02-25