W miniony piątek rolnicy protestowali w Warszawie przeciwko umowie UE z krajami Mercosur. Tego dnia wieczorem minister rolnictwa Stefan Krajewski poinformował w Polsat News, że ktoś rozlał gnojówkę w pobliżu jego posesji w woj. podlaskim, próbował uszkodzić ogrodzenie oraz kierował wobec niego groźby. W sobotę policja zatrzymała 35-latka z województwa lubelskiego; prokuratura postawiła mu zarzuty m.in. stosowania gróźb bezprawnych z powodu przynależności politycznej oraz znieważenia konstytucyjnego organu RP.
W poniedziałek na konferencji prasowej przed biurem poselskim w Zambrowie (Podlaskie) Krajewski zapewnił, że rozumie obawy i protest rolników. Powiedział, że po proteście grupa rolników i działaczy z ruchu gospodarstw rodzinnych przyjechała pod jego biuro poselskie w Zambrowie, gdzie złożyła wieniec pogrzebowy z szarfą mówiącą o pogrzebie polskiego rolnictwa, ustawione zostały też znicze. - I też to rozumiem, jest to forma happeningu, forma protestu w miejscu publicznym, bo przecież biuro poselskie jest miejscem publicznym - ocenił.
Natomiast - jak mówił - zdarzenie przed jego prywatnym domem, gdzie nie prowadzi działalności politycznej, nie powinno mieć miejsca. Jego zdaniem, granica została przekroczona.
- Brutalnie została zaatakowana moja rodzina. (...) Były groźby karalne, była groźba zabójstwa złożona. To wszystko nie może mieć miejsca. Został zakłócony mir rodzinny, spokój. Zaatakowana żona, dzieci. Nie ma miejsca na to, żeby dochodziło do takich sytuacji gdziekolwiek. Dzisiaj i rodzina, i sąsiedzi są przestraszeni, przerażeni tą całą sytuacją - powiedział minister rolnictwa.
Krajewski wskazał, że mężczyzna, który zamieścił filmik z tego zajścia w internecie, napisał, że ciąg dalszy nastąpi, więc - jak podkreślił - można się obawiać, że będą podejmowane jakieś działania, „czy przez niego, czy przez jego środowisko, grupę, z którą współpracuje”. Jak powiedział minister, z kont na portalach społecznościowych tego mężczyzny wynika, że jest on związany ze środowiskiem Grzegorza Brauna.
- Na pewno nie dam się zastraszyć - powiedział Krajewski. Podkreślił, że nie chodzi o odwet, a o to, żeby takie sytuacje, które miały miejsce także w przeszłości, się nie powtórzyły. Jego zdaniem, obecnie każdy polityk i samorządowiec, z którego działaniami ktoś się nie zgadza, może zostać zaatakowany.
Krajewski ocenił, że PiS zapowiadając w poniedziałek złożenie wniosku o odwołanie go z funkcji ministra „dolewa oliwy do ognia”. - Ten atak, który ma miejsce dzisiaj, jest atakiem politycznym (...) środowisko Grzegorza Brauna, ale też Prawo i Sprawiedliwość, które dokłada cegiełkę do tego, żeby podpalać Polskę i to się dzieje każdego dnia. Nie będzie mojej zgody na to, mojego środowiska politycznego Polskiego Stronnictwa Ludowego i w każdym miejscu będziemy przeciwko temu występować - podkreślił Krajewski.
Minister podziękował organizacjom rolniczym, które odcięły się od tego zdarzenia, a także za głosy wsparcia politykom, w tym m.in. politykom PiS, którzy - jak mówił - „rozumieją te problemy”.
W minioną sobotę - w związku z tym incydentem - politycy PSL zaapelowali do środowisk politycznych o tonowanie nastrojów. Przewodniczący klubu parlamentarnego PSL Krzysztof Paszyk razem z zastępcą szefa kancelarii premiera Jakubem Stefaniakiem podkreślali w Białymstoku, że została zaatakowana rodzina klubowego kolegi, była to „bandyterka”. Liczą też na to, że sytuacja wywoła refleksję we wszystkich środowiskach politycznych
Politycy powoływali się na zamieszczony przez PSL na jednym z portali społecznościowych filmik z zajścia; zawiera on fragmenty nagrane zarówno przez żonę Krajewskiego, jak i sprawcę zdarzenia. Na nagraniu tym słychać, jak mężczyzna mówi m.in. „będziesz wisiał Donald, będziesz wisiał Stefan, Radek, Kierwiński też”. Widać też rozlaną gnojowicę i zbiornik po niej. (PAP)
swi/ malk/
Oho23:20, 12.01.2026
Jak przed domem Gwiazdowskiego wyleli gnojówę i leciały wyzwiska wtedy uśmiechnięta Polska nie miała z tym problemu, a wręcz się cieszyli, że ludzie w ramach protestu robią takie akcje. Gwiazdowski nie zawiadamiał prokuratury ani Policji, a tutaj od razu zakaz i na Policję.
Już teraz wiecie co to są za ludzie?
Minister rolnictwa o incydencie przed jego domem
Jak przed domem Gwiazdowskiego wyleli gnojówę i leciały wyzwiska wtedy uśmiechnięta Polska nie miała z tym problemu, a wręcz się cieszyli, że ludzie w ramach protestu robią takie akcje. Gwiazdowski nie zawiadamiał prokuratury ani Policji, a tutaj od razu zakaz i na Policję. Już teraz wiecie co to są za ludzie?
Oho
23:20, 2026-01-12
Najbliższy rok i 2 miesiące spędzi w zakładzie karnym
Kłamcy *%#)!& to nie prawda kolniak24 to oszuści
777777
22:36, 2026-01-12
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
A ilu ludzi z rodziny prezesa było wystawionych na radnych wiadomo z czyjej protegi i mamy to co mamy . Każdy kto sprawuję jakoś funkcje powinien być rozliczany nawet społecznie a nie głaskanie bo to nasz i jakoś to będzie.I mamy to co mamy.Wepchną kogoś i jeszcze ogłoszą sukces na cały powiat.
Myślący
14:03, 2026-01-12
Wylał gnojówkę pod domem ministra
PSL -Posady Swoim Ludziom. Obsiedli Spółki Skarbu Państwa jak muchy gówno.
Prawdziwy Zigi
12:36, 2026-01-12