Ludzie

Zamknij

Dodaj komentarz

Warszawa: sąd skazał na dożywocie Artura K., który zabił 35-letnią narzeczoną i je

15:11, 04.12.2019
Skomentuj Warszawa: sąd skazał na dożywocie Artura K., który zabił 35-letnią narzeczoną i je PAP

Do morderstwa doszło 8 września 2018 roku przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie. Tego dnia 41-letni Artur K. wyszedł na przepustkę z więzienia, gdzie odbywał 15-letni wyrok za zabójstwo poprzedniej partnerki. Mężczyzna podczas odbywania kary ponad 90 razy wychodził na przepustki i zaczął spotykać się z Moniką K. Para poznała się na portalu społecznościowym i szybko ze sobą zaręczyła.

Feralnego dnia (8 września - PAP) Artur K. przyszedł do mieszkania 35-letniej narzeczonej i - jak zarzuca mu prokuratura - gołymi rękami udusił kobietę. Gdy Monika K. straciła przytomność, włożył jej do ust ścierkę i ręcznik. To samo miał zrobić z jej 3-letnim synkiem Oskarem. Po dokonaniu zbrodni zgłosił się na policję.

"To jest maszyna, która nie ma żadnych emocji" - mówili przed ogłoszeniem wyroku członkowie rodziny jednej z zabitych kobiet.

Prokurator Przemysław Nowak domagał się dla oskarżonego kary dożywotniego pozbawienia wolności i zaostrzenia jej w taki sposób, by Artur K. mógł starać się o przedterminowe warunkowe zwolnienie najwcześniej po 40 latach odbywania kary. Normalnie takie prawo przysługuje skazanym na dożywocie już po 25 latach

Prokurator podkreślał, że w tej sprawie nie ma wątpliwości, co do poczytalności oskarżonego, a biegli wydali opinię jasną i pełną, w której stwierdzili u Artura K. zaburzenia osobowości typu dysocjacyjnego.

Pełnomocnik rodziny zamordowanej Moniki i Oskara adwokat Anna Marciniak-Jewdokin wnioskowała o nawiązkę w łącznej wysokości 300 tys. zł dla matki, siostry i brata Moniki oraz ojca zabitego Oskara.

Obrończyni Artura K. podczas swojej mowy końcowej zwróciła uwagę na to, że Artur K. zaraz po dokonaniu zbrodni poszedł na komisariat, wyraził skruchę i przeprosił rodzinę zabitej kobiety. "Oskarżony podkreślał, że nie był sobą (?) takie zachowanie może świadczyć o rozwijającej się chorobie psychicznej" ? zaznaczyła aplikant adwokacki Justyna Łusiak, obrończyni Artura K.

W czwartek Sąd Okręgowy wydał wyrok w tej sprawie i skazał Artura K. na dożywocie z możliwością warunkowego zwolnienia po 40 latach. Dodatkowo nakazał wypłacenie po odszkodowania dla matki, siostry i brata Moniki oraz ojca zabitego Oskara w kwocie 300 tys. zł. Wyrok jest nieprawomocny. Skazanego 41-latka nie było na sali sądowej.

W uzasadnieniu sędzia Michał Piotrowski, że oskarżany działam w zamiarze bezpośrednim.(PAP)

Autor: Aleksandra Kuźniar

akuz/ mark/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Sprawozdanie burmistrza (wideo)

Tyyyle czasu potrzeba na taki króciutki odcinek 2 km, że aż się płakać chce. 21 wiek, a ci debatują latami nad zgodą środowiskową, projektem. 1 część obwodnicy ma 5,6 km czyli ponad 2 x więcej, a zaprojektowali i zrobili też 2 x szybciej!!! Gdzie tu logika wyznawcy rudego? Drogi wojewódzkie obecnie to 2 x mniej inwestycji niż za czasów PiSu. I co najsmutniejsze znowu wróciła zasada wschodnich-prawosławnych części Podlaskiego. Ścieżka pieszo rowerowa też miała być ale już 2 lata od wyboru wykonawcy projektu sprawa ucichła i kasa poszła w okolice Krynek przy granicy. Ludzie czy wy naprawdę tego nie widzicie? Tak to wygląda na papierze: STEŚ-=Studium techniczno ekonomiczno-środowiskowe - przetarg i podpisanie um. – 0,5-1 roku (wariant bez odwołań); STEŚ wykonanie – duża rozpiętość, bo 11-15 m-c aż do nawet 48 m-cy; STEŚ weryfikacja KOPI (ew. poprawki) – 3- 6 m-cy; DŚU=zgoda środowiskowa- wniosek (przygotowanie) – 1 -2 m-ce (zakładając szybkie i sprawne przygot.); DŚU decyzja + prawomocność – 1-1,5 roku (przy braku odwołań); KP=komisja przetargowa - przetarg i podpisanie umowy – 1-1,5 roku (przy braku odwołań); KP realizacja – 11-15 m-cy; KP weryfikacja KOPI (ew. poprawki) – 3-6 m-cy; ZiZ=zaprojektuj i zbuduj - przetarg i podpisanie umowy – 1-1,5 roku (przy braku odwołań); ZiZ wykonanie projektu+ZnRID – ok. 15 m-cy; ZiZ budowa: zakończenie i oddanie do ruchu – w zależności od złożoności odcinka/inwestycji 20 -35 m-cy (plus okresy zimowe). Czyli od wielkiej deklaracji ZBUDUJMY TU DROGĘ do malowania farbą linii na asfalcie mija średnio 13 lat* (około 155 miesięcy) Czyli cholernie długo. Unia Europejska ma swoje plusy ale i minusy. Zakodujcie to sobie. Te 2 km w Japonii czy USA wybudowaliby razem z papierologią 2 x szybciej!!!

Ehhh brak słów

18:00, 2026-06-02

W czwartek Boże Ciało

Piekło zamarzło- nasz kolneński kościół używa sztucznej inteligencji :) No i prosiłbym w czwartek nie blokować ulic, bo chcę w spokoju jeździć swoim maybachem i nie chciałbym sytuacji, że jakiś moher mi wyjdzie przed maskę

Jan

16:52, 2026-06-02

Mężczyzna tłumaczył, że narkotyki znalazł rano w parku

Trochę kopru w słoiku i do więzienia, cyrk na kółkach

Henri

13:56, 2026-06-02

Sprawozdanie burmistrza (wideo)

Oby jak najszybciej do tego doszło. Działajcie działajcie 💪👍

Mieszkaniec

08:09, 2026-06-02

0%