Program "Odbudowa ekosystemu i różnorodności biologicznej rzeki Odry" został zainicjowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, pomysłodawcą był fundusz w Zielonej Górze. Środki przeznaczone zostaną na odnowienie życia w Odrze i na jej zarybienie.
Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska przeznaczą 14 mln zł na odnowienie życia w Odrze i jej zarybienie - powiedziała w czwartek na konferencji prasowej w Szczecinie wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska.
"Ta nasza decyzja o przekazaniu kwoty łącznie 14 mln zł wynika z poczucia odpowiedzialności nie tylko za to, co się wydarzyło na Odrze, ale także za to, co się będzie działo w kolejnym czasie" - powiedziała w czwartek na konferencji prasowej w Szczecinie wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska.
Jak dodała, program jest skierowany zarówno do podmiotów, które mają umowy na zarybianie, jak i do uniwersytetów, które prowadzą badania naukowe. Mogą z niego skorzystać jednostki i instytucje, wymienione w ustawie o rybactwie śródlądowym.
Warunkiem pozyskiwania tych 14 mln zł z wojewódzkich funduszy ma być opinia Instytutu Rybactwa Śródlądowego.
Wiceminister klimatu przekazała, że wkrótce zostanie opublikowany raport, dotyczący sytuacji w Odrze, nad którym pracuje zespół ekspertów, powołany przez minister klimatu i środowiska Annę Moskwę.
"Zgodnie z zapowiedziami ten zespół ekspercki zbliża się do podsumowania swoich prac i z końcem września zostanie opublikowany raport podsumowujący dotychczasowe informacje na temat tego, co zostało zweryfikowane, zbadane i jakie wnioski zostały wyciągnięte z dotychczasowych doświadczeń, co nie oznacza, że kończymy pracę zespołu i kończymy badania, wszystkie działania i badania będą kontynuowane, natomiast ten pierwszy raport będzie już w najbliższym czasie" - stwierdziła Golińska.
Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki podczas konferencji prasowej wskazał, że sytuacja związana z Odrą ma wpływ zarówno na kwestie środowiskowe, jak i społeczne.
"Musimy spoglądać i patrzeć na tę rzekę pod wieloma kątami. Jeden to ten aspekt środowiskowy - ochrony przyrody, ochrony środowiska, odtworzenia rzeki po kryzysie - drugi, to jest ten aspekt społeczny. Nie zapominajmy, że przy rzece funkcjonują ludzie, funkcjonują różnego rodzaju działalności" - przekazał Bogucki.
Jak dodał "poprzez ten program, poprzez tę inicjatywę chcemy te wszystkie kwestie pogodzić tak, aby rzeka wróciła do pierwotnego swojego stanu sprzed kryzysu".
"Te podmioty, które złożą wnioski na pewno będą rozpatrzone pozytywnie, będziemy w tym temacie jak najszybciej działać" - powiedział prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zielonej Górze Mariusz Herbut.
Program rusza od października. Pieniądze zostały przekazane przez pięć Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, działających w dorzeczu Odry. Ogłoszenie o naborze wniosków zostanie umieszczone na ich stronach internetowych.(PAP)
autor: Marek Siudaj, Małgorzata Miszczuk
ms/ misz/ ok/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dyrektor: to standardowe zabiegi pielęgnacyjne
To niewiarygodne , że można tak zniszczyć drzewo bez żadnych konsekwencji w majestacie prawa Prawidłowe cięcie pielęgnacyjne to maksymalnie przycięcie 30% korony drzewa a nie ogołocenie go do pni. Wszystko powyżej 30% to uszkodzenie drzewa , która podlega karze. Jeśli tak uczy się ekologii w szkole od najmłodszych lat to gratuluję wiedzy, pedagogika na wysokim poziomie. Tylko naśladować. Szkody nie do opisania. Głupota galopująca.
kkr
20:37, 2026-02-27
Dyrektor: to standardowe zabiegi pielęgnacyjne
A czy włodarze nie widzą tych drzew których gałęzie dotykają linii elektrycznych. Dlaczego takie nie są przycinane lub wycinane?. Czy to jest bezpieczne?.
Stanisława
20:36, 2026-02-27
Dyrektor: to standardowe zabiegi pielęgnacyjne
Chciałbym niniejszym okazać szacunek dla dyrektora za taką decyzję. Kolno słynie z wycinki drzew, a tu właściwe skrócenie gałęzi niezagrażające życiu drzewa. Ten przykład uznałbym za maksymalną możliwą do uzyskania harmonię jak na ilość miejsca, jaka jest dostępna zarówno dla dzieci jak i drzewa. Plus te nasadzenia przy szkole, o których jest wzmianka. Nie szukajcie tu problemu
Mgeta
18:50, 2026-02-27
Gdzie jest najwyższe bezrobocie w regionie?
Niestety, ale od wielu lat nic się nie zmieniło. Jako miasto nie robimy nic żeby powstawały nowe miejsca pracy. Przecież nie jest to niemożliwe. To smutne, że mimo możliwości nie powstają u nas większe przedsiębiorstwa. Władzy na tym nie zależy. Tyle.
Kaśka
18:44, 2026-02-27