Karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 50 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz rodziców zmarłego utrzymał w czwartek Sąd Okręgowy w Białymstoku wobec 21-latka oskarżonego o nieumyślne spowodowanie śmierci 20-letniego chłopaka w Łapach w 2023 r.
Wyrok jest prawomocny.
Podczas sprzeczki na szkolnym boisku pomiędzy grupami młodzieży, oskarżony (wówczas nie miał jeszcze 18 lat) uderzył 20-latka w twarz, ten upadł na trawę, zmarł w szpitalu. Według aktu oskarżenia oskarżony zadał co najmniej jeden cios; sąd pierwszej instancji w wyroku opisał, że tylko jeden cios. Wszystko wskazuje na to, że uraz głowy, krwawienie i obrzęk mózgu skutkujący śmiercią powstały nie od upadku, ale od uderzenia w twarz.
Prokuratura nie składała apelacji. Apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku składali rodzice zmarłego, którzy byli oskarżycielami posiłkowymi w tej sprawie. Ich pełnomocnik wnioskował o karę roku więzienia bez zawieszenia oraz po 50 tys. zł zadośćuczynienia dla każdego z rodziców. Uzasadniał, że orzeczona kara jest zbyt łagodna. Sąd Rejonowy orzekł także łącznie 50 tys. zł zadośćuczynienia dla obojga rodziców.
Sąd Okręgowy nie zgodził się, że wymiar kary wymierzonej przez sąd pierwszej instancji był rażąco niewspółmierny do czynu popełnionego przez oskarżonego, a zadośćuczynienie za niskie. Argumentował, że zadaniem procesu karnego było ujawnienie przestępstwa, ukaranie sprawcy w ramach określonych przepisów, a kara - jak argumentował sąd - nie może być odwetem wobec sprawcy, ani formą zemsty na nim.
Sąd podkreślił, że zdarzenie, do którego doszło w Łapach było tragiczne w skutkach, zmarł młody człowiek i żadna kara nie zwróci mu życia, ale nie można się zgodzić z argumentami apelacji, że - jak mówił sędzia Dariusz Niezabitowski - zachowanie oskarżonego należy postrzegać wyłącznie przez pryzmat tej śmierci. Podkreślił, że nie bez znaczenia jest fakt, że zdarzenie było „finałem nieporozumienia, konfliktu, który wybuchł pomiędzy pokrzywdzonym, oskarżonym i pozostałymi osobami przebywającymi na miejscu zdarzenia”.
- Wybuchła kłótnia słowna, doszło do jakichś przepychanek i finalnie skończyło się to tragicznym skutkiem. Sąd Okręgowy zdaje sobie sprawę, że nie jest to żadne usprawiedliwienie ani tłumaczenie dla zachowania oskarżonego - powiedział sędzia. Dodał, że pokazuje to tło zdarzenia i to, że pokrzywdzony nie był zaatakowany bez ostrzeżenia.
Sąd nie zgodził się z argumentem z apelacji, że tylko bezwzględna kara więzienia spowoduje, że oskarżony odczuje skutki tego, co zrobił.
- Świadomość, że mówiąc kolokwialnie pan oskarżony zabił człowieka będzie (oskarżonemu-PAP) towarzyszyła poprzez dalszą część jego życia - mówił sędzia Niezabitowski. Dodał, że niezależnie od świadomości prawnej mieszkańców, nieumyślne czy umyślne pozbawienie kogoś życia, to dla zwykłych obywateli po prostu śmierć człowieka i tak będzie postrzegany w swoim mieście oskarżony chłopak, choć jest oskarżony o nieumyślne działanie.
- Nie jest to tak, że pan oskarżony nie czuje tego co zrobił, nie czuje odpowiedzialności, nie będzie odczuwał skutków tego, co zrobił - powiedział sędzia. Wskazał także, że kara do 1 roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności może być odbywana w systemie dozoru elektronicznego, oskarżony więc mógłby nie trafić do zakładu karnego. Dodał, że być może kilkumiesięczny pobyt w więzieniu zaspokoiłoby oczekiwania tej części społeczeństwa, która uważa, że powinien tam trafić, ale to więzienie życia zmarłemu nie zwróci, a nie trudno sobie także wyobrazić jakie mogłyby być dla młodego człowieka skutki nawet krótkiego pobytu w zakładzie karnym.
- W ocenie sądu (...) oskarżony, mimo tragizmu całego zdarzenia, daje gwarancje swoją osobą, że więcej w konflikt z prawem nie wejdzie, a to, co się wydarzyło za jego sprawą, będzie dla niego dostateczną nauczką i przestrogą do tego, aby na bok odłożyć młodzieńcze fantazje, spory i kłótnie, a postępować w sposób pożądany i zgodny z prawem - powiedział sędzia Niezabitowski.
Sąd poinformował, że rodzice mogą dochodzić zadośćuczynienia na drodze cywilnej, jeśli orzeczone w tym procesie ich nie satysfakcjonuje. Ich pełnomocnik mec. Agnieszka Daniszewska-Zujko powiedziała dziennikarzom, że pozew cywilny będzie składany.(PAP)
kow/ rof/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Burmistrz Kolna w Radzie Samorządu Terytorialnego
Kiedy odwołacie starostę?!!!!!!!!
mieszkaniec
17:34, 2026-03-05
Dyrektor szpitala podsumowała ubiegłoroczną działalność
Starosta do odwołania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jo
17:32, 2026-03-05
Kolno z dofinansowaniem z UE
Wszystko to zasługa Pana Premiera Donalda Tuska który jest bardzo szanowany w całej Europie a zwłaszcza u naszych sąsiadów Niemców. Planeta płonie i należy robić wszystko aby chronić klimat.
rzygi prawdziwy
17:17, 2026-03-05
Została połączona z obchodami Dnia Sołtysa
W tej naszej gminie to nic się nie dzieje jak było tak i jest.Żeby nie dotację unijne to średniowieczne.Wójcie biesz przykład z gminy Łomża.Gdzie ścieżki rowerowe a co tam ścieżki marzenie ściętej głowy jak drogi poniszczone. Oddziały w szpitalu zamykają i nic w tym kierunku wójt nie robi przecież my się leczymy.A już następny z obecnej paki wystawiony na wójta i będzie jak było.Obiecywanki i nic więcej.
Zaskrodzie
17:01, 2026-03-05