Unia Miasteczek Polskich chce powrotu czesnego w publicznych przedszkolach. Samorządowcy zwrócili się z apelem w tej sprawie do premiera Mateusza Morawieckiego.
Samorządowcy nie chcą już dopłacać do edukacji. W piśmie do premiera zwracają uwagę, że rozdźwięk między subwencją oświatową a wydatkami na oświatę jest z każdym rokiem coraz większy.
To natomiast sprawia, że zwłaszcza mniej zasobne gminy mają problem z realizowaniem inwestycji.
Grzegorz Cichy burmistrz Proszowic i przewodniczący Unii Miasteczek Polskich w rozmowie z Portalem Samorządowym wskazał, że należy znieść "ulgę złotówkową".
- Znieść tę "ulgę złotówkową", żeby chociaż te 50-100 zł miesięcznie od dziecka wpływało. Bo to pozwoliłoby na uzupełnianie pomocy dydaktycznych, np. zakupu tablic magnetycznych, magicznych dywanów czy też oczyszczaczy powietrza lub innych rzeczy, których rodzice chcą dla swoich dzieci - powiedział.
Dodawał, że byłoby realną pomocą dla samorządów.
Jego zdaniem rodzice mają bardzo duże wsparcie od rządu w postaci 500+, dofinansowanie do żłobków czy Karta Dużej Rodziny, więc czesne nie byłoby dla nich problemem.
Samorządowcy chcieliby również, by wynagrodzenia dla nauczycieli, podobnie jak funkcjonariuszy policji czy strażaków, przejęło państwo.
- To rodzaj służby państwowej. My wzięlibyśmy na siebie utrzymanie bazy, czyli sprawy materiałowe, remonty budynków, media i tak dalej, natomiast nauczyciele podpisywaliby bezpośrednie kontrakty z kuratorami - dodawał szef Unii Miasteczek Polskich
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Wylał gnojówkę pod domem ministra
Oj tam nie on pierwszy i nie ostatni i Gwiazdowskiemu za 5 Kaczyńskiego też coś wylali parę lat temu.
Heniek
19:45, 2026-01-10
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
O jak włodarz się zajmie to będzie jak w SM nic się nie zmieniło tylko czynsze w górę.Tam trzeba ludzi lubiących sport a nie kasę.
Ja
19:42, 2026-01-10
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
Nie udawajcie , że nie wiecie o co chodzi. Po prostu brakuje kasy na utrzymanie klubu na przyzwoitym, progresywnym poziomie. Bez solidnej kasy- czy to IV liga, czy Ekstraklasa- nie będzie dobrych wyników. Dobry zawodnik kosztuje, dobry trener też kosztuje. Miasto daje ile może. Może niech starostwo dorzuci chociaż 30% tego co daje miasto. Kolno jest w powiecie kolneńskim a KKS Orzeł jest najwyżej punktowanym zespołem w powiecie. A lokalni przedsiębiorcy też by nie zbiednieli jakby dorzucili po te 500 czy 1000 zl raz w roku. A mamy jeszcze kilka dużych przedsiębiorstw w mieście , które stać na dużo większy sponsoring. Kibice też nie powinni stać za siatką, tylko wejść na stadion i kupić ten niedrogi bilecik.
ale
18:56, 2026-01-10
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
wszyscy sie wykruszają, my rodzice tez juz powoli widzimy...
stanowczo
18:55, 2026-01-10