Zamknij

Dodaj komentarz

Białystok/ Sprawa piramidy finansowej Galleri New Form trafi do sądu w Warszawie

PAP 14:47, 06.02.2026 Aktualizacja: 14:56, 06.02.2026
Skomentuj Sprawa piramidy finansowej Galleri New Form trafi do sądu Fot. Policja

Sąd w Warszawie, a nie w Białymstoku, powinien rozpoznać sprawę dotyczącą Galleri New Form – piramidy finansowej i milionowych oszustw przy rzekomych zyskach z inwestycji w sztukę – zdecydował w piątek Sąd Apelacyjny w Białymstoku. To w stolicy i jej okolicach jest najwięcej świadków w tej sprawie.

Sprawa dotyczy piramidy finansowej i oszustw przy rzekomych zyskach z inwestycji w sztukę. Według wyliczeń śledczych inwestorzy stracili na tym łącznie ponad 500 mln zł, blisko 3,6 mln euro i 44,5 tys. dolarów.

Proces jest ogromny – akt oskarżenia Prokuratury Regionalnej w Białymstoku obejmuje 72 osoby i liczy ponad 5,5 tys. stron, akta główne sprawy zajmują 263 tomy, do tego blisko 1,1 tys. tomów załączników. Pokrzywdzonych jest ponad 1,7 tys. osób; prokuratura wnioskuje o ich przesłuchanie przed sądem.

Po zapoznaniu się z aktami Sąd Okręgowy w Białymstoku, do którego trafił ten akt oskarżenia, zwrócił się do wyższej instancji o przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Białostocki sąd powołał się na zasady ekonomiki procesowej; przede wszystkim zwrócił uwagę na fakt, że w województwie podlaskim, w tym w Białymstoku, mieszka niespełna dwustu świadków, podczas gdy zdecydowana większość w Warszawie (ponad 330), a 165 świadków w jej okolicach.

W piątek Sąd Apelacyjny w Białymstoku zdecydował na posiedzeniu, że wniosek jest zasadny i sprawa ma być rozpoznana przez Sąd Okręgowy Warszawa-Praga – wynika z informacji uzyskanych przez PAP w białostockim sądzie. Na razie nie wiadomo, kiedy będzie możliwe rozpoczęcie tego procesu.

Sprawa dotyczy galerii Galleri New Form, znanej wśród celebrytów i oferującej inwestycje w dzieła sztuki. Działania polegały na nabyciu prawa własności danego dzieła na okres od co najmniej 6 miesięcy do roku. Galeria gwarantowała zwrot kapitału powiększony o wysoki procent zysku dzięki odkupieniu udziału po upływie oznaczonego umową terminu. Według śledczych wypłata kapitału wraz z oznaczonym zyskiem następowała jednak z wpłat kolejnych inwestorów.

Zarzuty, z których najpoważniejsze dotyczą właścicielki galerii i jej syna, obejmują okres od 2012 r. do 2017 r.

Śledztwo zostało wszczęte w 2017 r. na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i Komisji Nadzoru Finansowego. Dotyczyło prowadzenia bez zezwolenia działalności polegającej na gromadzeniu pieniędzy osób fizycznych i prawnych w celu obciążenia ich ryzykiem przez osoby reprezentujące Galleri New Form.

Prokuratura badała też wątek doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, bo początkowo właścicielka galerii wypłacała klientom zyski, potem jednak już tak się nie działo.

Galleri New Form działała poprzez sieć agentów i koordynatorów w całej Polsce. Zadaniem agentów było wyszukiwanie klientów na tzw. art inwestycje. Oferowano dzieła sztuki różnych artystów (głównie rzeźby) z gwarancją ich odkupu za kwotę sprzedaży powiększoną o 18–30 proc. wartości.

Jak ustalono w śledztwie, podmiot nie prowadził jednak w rzeczywistości działalności związanej z obrotem dziełami sztuki, a pieniądze na spłatę wymagalnych należności pochodziły wyłącznie z wpłat od nowych klientów.

W przypadku głównej oskarżonej Joanny S., właścicielki galerii, kwoty, których inwestorzy nie dostali, sięgają łącznie nie mniej niż 513 mln zł, blisko 3,6 mln euro i 44,5 tys. dolarów.

Według wyliczeń prokuratury w latach 2016-2017 na rachunki Galleri New Form kobieta przyjęła łącznie ponad 630 mln zł i blisko 4,5 mln euro pod pozorem handlu dziełami sztuki. Na ławie oskarżonych zasiądzie również jej syn, który usłyszał podobne zarzuty związane z oszustwami pod pozorem zyskownych inwestycji w dzieła sztuki.

Akt oskarżenia obejmuje też 70 innych osób – agentów i pośredników.

Śledczy zwracają uwagę, że udawany obrót dziełami sztuki dotyczył obiektów, które często w ogóle nie istniały; podawane były fikcyjne rozmiary, tytuły, edycje, a niekiedy i techniki wykonania tych prac.

Właścicielka galerii i jej syn są aresztowani, grozi im do 10 lat więzienia. Byli przez kilka lat poszukiwani listem gończym, europejskim nakazem aresztowania (ENA) i czerwoną notą Interpolu. Zostali zatrzymani w 2022 r. w Hiszpanii.

Kiedy na początku 2018 r. pojawiły się informacje o działalności Galleri New Form, informatorzy PAP mówili, że wiedza o niej i potencjalnych zyskach rozchodziła się tzw. pocztą pantoflową na salonach, a wśród poszkodowanych są aktorzy, dziennikarze czy politycy. Jak mówili też wtedy PAP prawnicy znający kulisy sprawy, inwestowano od 100 tys. zł nawet do 10-15 mln zł. Niektórzy klienci brali kredyty, by zainwestować, spodziewając się dużych zysków. (PAP)

rof/ akar/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%