Prawdopodobnie za tydzień, może trochę później, w Polsce będzie zarażanych koronawirusem tysiąc osób – powiedział w czwartek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Obecnie w całym kraju potwierdzono 47 przypadki zarażenia koronawirusem.
"Będziemy mieli prawdopodobnie niedługo sto osób zakażonych koronawirusem, a pewnie za tydzień, miejmy nadzieję, trochę dłużej, będziemy dochodzili do takiej ilości osób zarażonych, jak w innych krajach, czyli (...) do tysiąca, może trochę mniej" ? ocenił Szumowski w TVN24. Zapewnił, że "na razie ten wzrost jest przewidywalny".
Szef resortu zdrowia poinformował, że w Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy testów na obecność koronawirusa. "Dziennie możemy zrobić 2 tys. testów. To nie jest mało. To jest mniej więcej tyle, ile może zrobić Wielka Brytania" ? zapewnił. Podkreślił, że na razie nie są wykorzystywane wszystkie możliwości wykonywania testów. "Zwiększamy liczbę testów na osoby z kwarantanny. Będziemy zwiększali bazę laboratoriów" ? zadeklarował minister.
Szumowski wyjaśnił, że zrobienie testu trwa mniej więcej 8 godzin. Wyjaśnił, że do tej pory nie było szybszych testów. "Były sygnały od firm, że będą testy szybsze, ale do tej pory nie mieliśmy potwierdzenia ich skuteczności" - zaznaczył.
Przyznał, że w całej Europie jest problem z zakupem masek ochronnych, kombinezonów. "Ale kupujemy, mało tego uruchamiamy polskie linie produkcyjne. To jest przestawienie produkcji, to już się dzieje od jakiegoś czasu; mamy nadzieję, że ta polska produkcja będzie uzupełniły zapasy, które wydajemy" - podkreślił Szumowski.
Minister poinformował również, że wzrasta liczba miejsc w szpitalach zakaźnych. W całej Polsce jest obecnie ok. 10 tys. miejsc w szpitalach zakaźnych. W Warszawie - ok. 1200 miejsc. W całym kraju znajduje się ponad 10 tys. respiratorów potrzebnych w leczeniu osób znajdujących się w ciężkim stanie. Mimo to kupowane są kolejne tego typu urządzenia.
"Jeżeli spowolnimy krzywą wzrostu pacjentów, to mamy szpitale przygotowane. Pacjenci będą mieli szansę pójść do szpitala, mieć terapię wspomagania oddechu - jeżeli już taki będzie ich stan - i wyjść zdrowym, aby zrobić miejsce dla tych, którzy przyjdą następni" - dodał szef MZ.
Szef resortu zdrowia zaapelował do uczniów, którzy nie pójdą do szkół o odpowiedzialne zachowanie. "To nie są ferie, to nie jest czas na imprezy, to nie jest czas na chodzenie do klubów. Zamknijmy się w domach i posiedźmy te dwa tygodnie. (?) W wioskach we Włoszech, które zostały zamknięte, po 14 dniach liczba nowych zakażeń była równa zero" - podkreślił Szumowski.
Zwrócił uwagę, że chodzenie do sklepów i stanie w kolejkach niesie większe ryzyko, niż to, że zabraknie towarów spożywczych. "W kolejkach, w sklepach też się możemy zarazić" ? zaznaczył minister. (PAP)
Autor: Wojciech Kamiński
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Minister rolnictwa o incydencie przed jego domem
Jak przed domem Gwiazdowskiego wyleli gnojówę i leciały wyzwiska wtedy uśmiechnięta Polska nie miała z tym problemu, a wręcz się cieszyli, że ludzie w ramach protestu robią takie akcje. Gwiazdowski nie zawiadamiał prokuratury ani Policji, a tutaj od razu zakaz i na Policję. Już teraz wiecie co to są za ludzie?
Oho
23:20, 2026-01-12
Najbliższy rok i 2 miesiące spędzi w zakładzie karnym
Kłamcy *%#)!& to nie prawda kolniak24 to oszuści
777777
22:36, 2026-01-12
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
A ilu ludzi z rodziny prezesa było wystawionych na radnych wiadomo z czyjej protegi i mamy to co mamy . Każdy kto sprawuję jakoś funkcje powinien być rozliczany nawet społecznie a nie głaskanie bo to nasz i jakoś to będzie.I mamy to co mamy.Wepchną kogoś i jeszcze ogłoszą sukces na cały powiat.
Myślący
14:03, 2026-01-12
Wylał gnojówkę pod domem ministra
PSL -Posady Swoim Ludziom. Obsiedli Spółki Skarbu Państwa jak muchy gówno.
Prawdziwy Zigi
12:36, 2026-01-12