Kolno i okoliczne miejscowości rozwinęły się po bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku. Po tej dacie rozpoczęła się wielka kolonizacja Podlasia. Wszyscy słyszeli o Grunwaldzie, a niewielu o Kurzętniku.
W Kurzętniku wielki mistrz Ulrich von Jungingen zamierzał stoczyć bitwę. Zajął bardzo dogodną pozycję na wzgórzu wokół zamku, a dodatkowo brzegi Drwęcy wzmocnił ostrokołem. Po rozpoznaniu sytuacji, król Jagiełło skrycie wycofał się spod Kurzętnika i udał w kierunku Grunwaldu.
Można powiedzieć, że Grunwald zaczął się pod Kurzętnikiem.
Tutaj zaczęły się splatać historia mojej rodziny z Podlasia z dziejami mojej żony. W Kurzętniku mieszka kuzynka mojej żony. Kilka lat temu wraz z żoną zwiedzaliśmy ruiny zamku w Kurzętniku. Mąż kuzynki zwrócił uwagę, że znaleziono tu bombardę krzyżacką. To mnie zainteresowało, historia jest moją pasją od dawna. Zacząłem zgłębiać temat - poszukiwać więcej informacji. Bombarda miała znajdować się w muzeum w Kwidzynie.
Okazało się, że jest, ale gipsowy odlew, gdyż oryginał został przeniesiony do muzeum w Malborku.
Ruiny zamku w Kurzętniku nie są zbyt imponujące, dlatego pomyślałem, że warto tu umieścić kopię jedynej bombardy krzyżackiej z XV wieku znalezionej na tych ziemiach. Taką bombardę, być może zdatną do oddania strzału, można by eksponować podczas festynów rycerskich w Kurzętniku, a takie już tu bywały.
Pozwoli to spopularyzować mało znaną historię ześrodkowania wojsk polskich i krzyżackich pod Kurzętnikiem, kilka dni przed bitwą pod Grunwaldem.
Pomyślałem, że warto zaprosić znawców średniowiecza do podzielenia się wiedzą o tamtych czasach z publicznością podczas odtworzenia zgromadzenia wojsk pod Kurzętnikiem i potyczek bractw rycerskich.
Zadzwoniłem do wójta gminy Kurzętnik, Pana Wojciecha Dereszewskiego, któremu ten pomysł się spodobał. Do współpracy z ramienia gminy został wskazany Pan dyrektor Roman Lewicki z Gminnego Centrum Kultury. Zainteresowałem tym tematem Pana prezesa Rafała Domżalskiego z Expom SA. w Kurzętniku. Pan prezes zadeklarował wykonanie nieodpłatnie kopii bombardy dla gminy.
Pierwotnie podstawą do wykonania kopii miały być zdjęcia.
Pan doktor Karol Polejowski z Muzeum Zamkowym w Malborku okazał ogromną pomoc przez wykonanie bardzo dokładnych zdjęć bombardy.
Postęp techniki jest tak ogromny, że w między czasie zorientowałem się, że można zrobić coś bardziej dokładnego - skanowanie 3D. O efektach można przeczytać na facebooku Muzeum Zamkowe w Malborku z 15 stycznia o 08:50. Bombarda z Kurzętnika zeskanowana.
Jeden z najcenniejszych zabytków, znajdujących się w Muzeum Zamkowym w Malborku, słynna „bombarda” z Kurzętnika, została poddana skanowaniu 3D. Cała operacja, trwająca prawie cztery godziny, miała na celu uzyskanie jak najdokładniejszego, przestrzennego obrazu bombardy. Uzyskane w ten sposób informacje posłużą do sporządzenia dokładnej kopii zabytku. Inicjatorem całej akcji jest Pan Adam Przyborowski oraz władze Gminy Kurzętnik, z wójtem Wojciechem Dereszewskim na czele. Władze gminne zamierzają wykonać kopię najbardziej znanego zabytku, który jednoznacznie kojarzy się z tą miejscowością. Dyrektor MZM Janusz Trupinda zgodził się na przeprowadzenie skanowania, a efekt, tak w postaci materiału graficznego, jak i kopii bombardy ujrzymy niebawem.
Skanowanie wykonała firma Smarttech 3D, z Łomianek k. Warszawy.
W załączeniu zdjęcia bombardy wykonane przez Pana doktora Karola Polejowskiego z Muzeum Zamkowego w Malborku oraz moje zdjęcia z wesołej uczty (z najlepszymi drożdżówkami z dawnej wsi krzyżackiej - Gdyni) w dniu 14 stycznia 2019 roku podczas skanowania 3D.
Adam Przyborowski
Greg11:59, 21.01.2019
Dlaczego nie napiszcie kto jest właścicielem firmy smarttech?
Wylał gnojówkę pod domem ministra
Oj tam nie on pierwszy i nie ostatni i Gwiazdowskiemu za 5 Kaczyńskiego też coś wylali parę lat temu.
Heniek
19:45, 2026-01-10
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
O jak włodarz się zajmie to będzie jak w SM nic się nie zmieniło tylko czynsze w górę.Tam trzeba ludzi lubiących sport a nie kasę.
Ja
19:42, 2026-01-10
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
Nie udawajcie , że nie wiecie o co chodzi. Po prostu brakuje kasy na utrzymanie klubu na przyzwoitym, progresywnym poziomie. Bez solidnej kasy- czy to IV liga, czy Ekstraklasa- nie będzie dobrych wyników. Dobry zawodnik kosztuje, dobry trener też kosztuje. Miasto daje ile może. Może niech starostwo dorzuci chociaż 30% tego co daje miasto. Kolno jest w powiecie kolneńskim a KKS Orzeł jest najwyżej punktowanym zespołem w powiecie. A lokalni przedsiębiorcy też by nie zbiednieli jakby dorzucili po te 500 czy 1000 zl raz w roku. A mamy jeszcze kilka dużych przedsiębiorstw w mieście , które stać na dużo większy sponsoring. Kibice też nie powinni stać za siatką, tylko wejść na stadion i kupić ten niedrogi bilecik.
ale
18:56, 2026-01-10
Nie ma chętnych do zarządzania klubem
wszyscy sie wykruszają, my rodzice tez juz powoli widzimy...
stanowczo
18:55, 2026-01-10