Zamknij
REKLAMA

Ireneusz Mieczkowski pisze list otwarty. Porusza w nim sprawę Mieczysława Torbicza

16:15, 06.01.2020 |
REKLAMA

Ireneusz Mieczkowski napisał list otwarty, w którym poruszył sprawę upamiętnienia Mieczysława Torbicza. Tekst jest bardzo krytyczny wobec żołnierza AK, ale nie tylko. Autor domaga się na przykład dymisji wojewody podlaskiego, który uznał że to burmistrz powinien decydować o zamontowaniu w UM tablicy upamiętniającej Torbicza, a nie rada miasta. List został odczytany podczas sesji miejskiej przez Jana Żubrowskiego. Według radnego jest to inne spojrzenie na sprawę Torbicza. – Uzupełnia też naszą wiedzę – mówi Żubrowski.

List prawdopodobnie spotka się z reakcją zwolenników upamiętnienia Mieczysława Torbicza. Reakcje radnych natomiast można zobaczyć w relacji wideo z obrad sesji zamieszczonej w serwisie www.youtube na końcu nagrania.

LIST OTWARTY DO RADY MIASTA KOLNO,  BURMISTRZA MIASTA KOLNO i WOJEWODY PODLASKIEGO

Od kilku dobrych lat mieszkańcy miasta Kolno i  jej Rada Miasta wraz z burmistrzem zajmują się niejakim Mieczysławem Torbiczem, który w okupowanym przez Niemców Kolnie był przedłużeniem ich władzy wykonawczej, a więc burmistrzem miasta. W Kolnie spokrewniony był z rodziną Butlerów, nestor tej rodziny był projektantem i wykonawcą pomnika ku chwale XX czy XXV-lecia PRL, napisany z błędami historycznymi i mimo obecnej adaptacji  jest reliktem tamtych czasów. Wyprodukował on również tablicę poświęconą swemu szwagrowi Torbiczowi w przekonaniu, że ta zawiśnie w najdostojniejszym miejscu, wśród zdjęć burmistrzów Kolna, za swego życia, bo już odszedł z tego padołu.  Nie występował sam, znalazł powiernika w osobie pana  Przyborowskiego, który z wielkim uporem chce zrealizować testament Butlerów. Wykorzystując lukę pamięciową, próbowali umieścić współpracownika gestapo, kripo i innych formacji ucisku i eksterminacji obywateli polskich, kolneńskich Żydów, którzy po trzykrotnym złożeniu okupu zostali wszyscy wybici, kolejno partiami od końca 1942 do listopada 1944, w Kolimagach i innych miejscach a ukrywający się Polacy i Żydzi wybijani byli do ostatnich dni okupacji. Żydów zwieziono z całego byłego powiatu do Kolna, gdzie przy udziale władz administracyjnych miasta urządzono getto. To właśnie za takich burmistrzów, między innymi, Izraelici posądzają nas o współudział w holokauście.  Kto wyznaczał ludzi na przymusowe niewolnicze prace do Niemiec, wysłano ich z Kolna około 200, kobiet i mężczyzn w sile wieku, z czego część już nie powróciła, kto wyznaczał przymusowe dostawy, szarwarki i inne obowiązki narzucane przez okupanta i je egzekwował? Cywilna administracja, którą zarządzał tzw. burmistrz wraz z granatową policją wywodząca się z Polaków i ROA. Niemców było za mało, aby ogarnąć to wszystko, po to utrzymywali administrację cywilną. Za niesubordynację karali utratą życia. To by dopiero była historia, gdyby radni wyrazili zgodę na petycję pana Przyborowskiego, który być może czyni prowokację, tylko nie wiem w czyim imieniu, prawdopodobnie mielibyśmy drugie Jedwabne.

Największy okres represji niemieckich w Kolnie przypadał na lata 1942 - 1945, okres pracy pana Torbicza dla Niemców, śladów jego pomocy i współpracy z przedstawicielami podziemnych władz polskich nie odnalazłem w żadnej dokumentacji ani w relacjach osobistych z żołnierzami podziemia. Otóż drogi panie Przyborowski  i panie Wojewodo w Kolnie od 17 09 1939 istniało w podziemiu przedstawicielstwo władzy Polskiej, Legalnego Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie w postaci Komendanta Miasta Kolno i innych osób.

KOMENDANTOWI PODPORZĄDKOWANE BYŁY OSOBY WOJSKOWE I CYWILNE PRZEBYWAJĄCE NA TERENIE DANEJ KOMENDANTURY NA STAŁE LUB CZASOWO oraz wszelkie organizacje, stronnictwa i partie polityczne:

Pierwszym komendantem był sierżant ppor. Stanisław Milewski „Śmiały".

Drugim od 1942 roku do stycznia 1944 por. lek. wet. Franciszek Olszak „Bohdan".

Trzecim od 1943 do 1946 ppor. mgr Bogdan Terlecki ps. nie znany -nauczyciel gimnazjum w Kolnie.

Działała również Rada Narodowa reprezentowana przez wszystkie partie i stronnictwa polityczne II RP DZIAŁAJĄCE NA TERENIA  MIASTA a od 1943 roku Rejonu V AK Kolno.

Działało podziemne sądownictwo na czele z sędzią Sądu Okręgowego kpr pchor. Władysławem Olszakiem.

Działało szkolnictwo podstawowe i średnie na czele z pchr. Stanisławem Kubrakiem.

 Na czele Rejonowej Rady Narodowej stał nauczyciel z  Czerwonego Teofil Kubrak /PSL/ Dowódcą III Batalionu 33 pułku i Oddziału Partyzanckiego Mazur był kpt Stanisław  Olszak „Szarecki” mieszkaniec Czerwonego.

To w Kolnie powstał oddział dywersji działający na ternie Pomorza Wschodniego, tak nazywano Prusy Wschodnie, JUŻ POD OKUPACJĄ SOWIECKĄ a mowa tu o kpr. Tutasie ps. Generał. Urodzonym w Janowie, Niemcy zabili jego, troje jego dzieci i żonę w 1944 roku.

Na ulicy Rypińskiej 15 drukowana była prasa pod dowództwem mjr Romualda Kozła, organizatora i pomysłodawcy organizacji PO-WE, oraz dokumenty tzw. Kenkarty dla ukrywających się Polaków i Żydów.

TO JEST PANTEON CHWAŁY

PANIE i PANOWIE RADNI ORAZ PANIE BURMISTRZU KOLNA słuszną podjęliście decyzję, chwała wam za to.

PANIE WOJEWODO, KTÓRY OŚMIESZASZ SWOJĄ WIEDZĘ i RZĄD DAJĄC DO ROZPATRZENIA WNIOSEK BURMISTRZOWI  KOLNA ZAMIAST GO ODRZUCIĆ JAKO NIEGODNY DO ROZPATRZENIA - za to domagam się natychmiastowego odwołania pana ze stanowiska Wojewody Podlaskiego.

Ci wszyscy wymienieni są wpisani w historię Polski, ja otrzymałem wiedzę bezpośrednią od Olszaków, braci mojej mamy, ze spotkań z żołnierzami AK we Wrocławiu, zjazdu na Jasnej Górze Łomża AK. Wiedzę swą poparłem bogatą bibliografią wraz z opracowaniem roku 1944 o żołnierzach z Armii Krajowej i NSZ, cztery tomy tego opracowania przywłaszczył sobie niejaki Korzep nauczyciel, czekam na ich zwrot.

Nigdzie nie spotkałem się z nazwiskiem Torbicz i por. Butler Z tego co mi wiadome M. Torbicz był obywatelem miasta Łomża i tam pracował w miejscowym magistracie. Niemiecki okupant upodobał  go sobie, przeprowadził głębokie rozpoznanie jego osoby i jego rodziny przez wyspecjalizowanych agentów. Wcześniej, zanim został burmistrzem, ten pan musiał podpisać kilka papierów, wśród nich lojalność wobec władzy niemieckiej i Narodowo Socjalistycznej Partii Niemiec na czele której stał w Prusach Wschodnich Erich Koch/ zbrodniarz wojenny/a województwo białostockie zostało do nich wcielone  jako District Białystok i on go ostatecznie zatwierdził i podpisał umowę o pracę, działo się tak ze wszystkimi tego typu urzędnikami wyznaczanymi przez okupanta, taka była procedura.

Członek Krajowego Zarządu Oficerów RP im. Marszałka J. Piłsudskiego

por. lek. wet. Ireneusz Mieczkowski

Kolno 2019.12.31

Od redakcji: List nie jest stanowiskiem redakcji, tylko jego autora. Jeżeli już, to bliższa jest nam optyka IPN. Pisząc o żołnierzu AK, jako o współpracowniku gestapo – autor chyba się zagalopował. Pomijając już jednak szeroko na naszych łamach opisywaną osobę Mieczysława Torbicza i przedstawiane przez różne instytucje (zajmujące się zawodowo historią) opinie związane z jego działalnością, zwracamy uwagę na sugestie autora co do projektanta pomnika znajdującego się w parku miejskim. Z naszej wiedzy wynika, że był nim rzeźbiarz z Białegostoku Stanisław Wakuliński. Być może pan Ireneusz Mieczkowski jest w posiadaniu innych dokumentów. Co do innego fragmentu tekstu, to według naszych informacji opracowania historyczne zostały przez pana K. Korzepa tylko pożyczone i już po sesji nastąpił ich zwrot. Pan Korzep był zdziwiony reakcją pana Mieczkowskiego.

W publikacji listu została w większości zachowana pisownia oryginalna, nie chcieliśmy ingerować w treść i formę, ponieważ tekst wydaje się niezwykle emocjonalny, widać też, że autor ewidentnie odłożył na bok zasady interpunkcji. Tekst był też chyba przygotowany raczej tylko do jego odczytania. Uznaliśmy więc, że nasza ingerencja niosłaby za sobą ryzyko wypaczenia poglądów autora.

Czytaj więcej: kolniak24torbicz

[DAWNY]1578406362855[/DAWNY]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (25)

Polemicznie Polemicznie

13 1

1) zdecydowana większość kolneńskich Żydów została zamordowana przez Niemców latem (lipiec-sierpień) 1941 r. w pobliżu wsi Mściwuje i Kolimagi
2) Odnośnie zaliczenia Teofila Kubraka do Panteonu Chwały (JEŻELI TO O TEGO CHODZI) polecam to: "Utworzenie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i przejęcie teki ministra oświaty przez PSL wyhamowało częściowo działania polskich komunistów. W okresie kierowania oświatą przez ludowców, czyli do wyborów styczniowych 1947 r., nie pojawiły się nowe programy dla szkoły średniej. Pracownicy kuratoryjni nie chcieli angażować się w pracę partyjną, a wiejscy nauczyciele byli nawet piętnowani przez lokalne społeczności za zbyt „entuzjastyczne” wspieranie nowego systemu. Wyjątek stanowił tutaj podinspektor szkolny w Łomży Teofil Kubrak, który na wszystkich konferencjach nauczycielskich podkreślał aby nie gloryfikować wielkich postaci Polski z przed 1939 r., a Linię Curzona uznawać za „świętą sprawiedliwość dziejową”.(https://historialomzy.pl/ziemia-lomzynska-i-jej-mieszkancy-w-latach-1944-1956-4/) 18:42, 06.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Nic...Nic...

10 2

...tylko bełkot. 20:44, 06.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MIECZKOWSKIMIECZKOWSKI

5 11

odnieś się niby laureacie Nagrody Nobla z języka polskiego do faktów, używasz wyświechtanych sloganów do wszystkich twoich oponentów, marny wydawco,
spotkamy się , do zobaczenia, nie prosiłem abyś to upubliczniał akurat na tym marnym portalu. 01:06, 07.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Ludzie! Lekarza!Ludzie! Lekarza!

9 1

Mieczkowski mistrz świata w logice.
Pisze list otwarty i zamiast się cieszyć że wydawca portalu go opublikował i tym samym wielu mieszkańców miasta ma możliwość zapoznania się z jego treścią, ma pretensję do wydawcy że ....
wydawca opublikował list.
Bareja "czego tu nie rozumiesz".
Chyba że Pan Mieczkowski jest prekursorem nowego kierunku literackiego tj. List otwarty o charakterze tajnym.
Lekarza!
13:16, 07.01.2020


MieczkowskiMieczkowski

3 5

decyzja o wymordowaniu 11 milionów Żydów zapadła w Wannese pod Berlinem 20 stycznia 1942 roku i dopiero wtedy opracowano szczegóły, najlepiej sprawdzić w księgach meldunkowych z tamtego okresu.
Tak to ten Kubrak 03:28, 07.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieczkowskimieczkowski

3 7

tak Pan Korzep książki zwrócił nie kompletne, po pięciu latach , brak pierwszego tomu 03:32, 07.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

123456123456

7 1

A to były jakieś białe kruki? Wydane tylko w 1 egzemplarzu benedyktyńskie manuskrypty?
Pan ja ja sobie robisz czyś war iat?
13:54, 07.01.2020


KtośKtoś

7 3

Wpisuje się w walkę ludzi byłego Jurgiela o powrót do władzy w województwie.Ciekawe kto tym kieruje? 08:11, 07.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MMMMMM

6 1

Mieczkowski
Wymieniasz ludzi z panteonu to napisz nam co takiego wielkiego zrobili Ci ludzie w walce z okupantem niemieckim, sowieckim w obronie izraelitów bo są jeszcze ludzie starsi od Ciebie też szukający wiedzy o tamtych latach i nie przypominają sobie o akcjach przeprowadzonych przez wymienionych.
10:07, 07.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieczkowskimieczkowski

4 7

MMM odpowiedż- odsyłam do opracowań historycznych,,Ziemia Łomżyńska w latach wojny i okupacji 1939- 1945" autor Laszczkowski, oraz Władysława Żarskiego- Zajdlera ,, Ruch oporu na Białóstocczyżnie w latach 1939 - 1944"
Cieszę się że w Kolnie są jeszcze starsi niż ja. 11:19, 07.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Kolno2Kolno2

9 2

Co za bełkot. Wymieszanie z poplątaniem. Ilość błędów merytorycznych i nielogiczne argumentacja sprawiają, że tekst nie nadaje się do poprawy. O podjęciu na jego podstawie jakiejś merytorycznej dyskusji też nie może być mowy. Jest to bardziej o tym jak mały Kazio sobie wojnę i okupację wyobraża. Sorry za ostrą krytykę, ale delikatniej się nie da. 11:56, 07.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

iHiH

13 1

Autor powołuje się na dziwne publikacje.
Publikacja Mieczysława Leszczkowskiego. Pan Mieczysław Leszczkowski mówił sam o sobie, że był członkiem ZWZ AK. Trudno dać mu wiarę, gdyż urodził się w 1941 r. Co on robił w tym AK? Granaty w pieluchach przemycał? Za to Pan Leszczkowski zapomniał się pochwalić swoją służbo w ORMO w latach 1974-1983. Świadczyć to może o postawie ideologicznej autora i wskazuje na możliwość sfabrykowania jego publikacji, która siłą rzeczy nie jest profesjonalnym opracowaniem historycznym - autor nie korzysta z warsztatu historyka, nie poddaje informacji żadnej weryfikacji.
Kolejny autor Pan Władysław Zajdler (1919-1973) chwalił się uczestnictwem w 2 powstaniach. W Getcie w 1943 r i w Powstaniu Warszawskim. W czasie walk w getcie pełnił wg własnego oświadczenia ponoć jakieś funkcje kierownicze. Problem jest jednak taki, że o ile jego udziału w Powstaniu Warszawskim nikt nie kwestionuje, to w czasie walk w getcie nikt Zejdera nie widział i nikt o nim nie słyszał. W końcu sama publikacja Zejdera na którą powołuje się Mieczkowski, wydana w czasie obowiązywania w Polsce cenzury w 1966 r, nakładem wojskowego Instytutu Historycznego, podmiotu , którego pracownicy byli etatowymi oficerami LWP.
Gratuluję Panu Mieczkowskiemu doboru autorów i oparciu na ich rzetelnych publikacjach wywodu. Ot zwykłe powtarzanie kłamstw komunistycznej propagandy.
Przykład? Wywód Mieczkowskiego o getcie w Kolnie (dla kilkuset żydów, w mieście bez zaplecza przemysłowego w miejscu, gdzie nie można wykorzystać ich pracy - jeżeli Niemcy tracili środki na tworzenie tak małych bezproduktywnych gett, to musieli przegrać wojnę, a wiemy przecież ze było wręcz odwrotnie, tj. getta stanowiły dobrze prosperujące przedsiębiorstwa). No i ciągle powtarzane przez komunistyczna propagandę informację o pędzeniu żydów w asyście polskich granatowych policjantów. Jakich policjantów? Tych których sowieci na początku 1940 r zapakowali wraz z rodzinami do bydlęcych wagonów, wywieźli na wschód i tam pomordowanych zakopali w bezimiennych mogiłach?
List Mieczkowskiego jest świetną ilustracją naszego problemu. Sprawa już nie toczy się o samego Torbicza (zarzut że, zabiegała o jego upamiętnienie rodzina jest z czapy, bo każdy przecież ma jakąś rodzinę, a poza tym koto ma zainicjować sprawę jak nie rodzina?) tylko o naszą tożsamość. Nie załatwienie należyte kwestii należytego upamiętnienia Torbicza, sprawi że zostanie nam przypisana tożsamość oferowana nam przez P. Mieczkowskiego i jego protoplastów leszkowskiego i Zejdlera. Autorowi chodzi tu o zdeprecjonowanie bohaterstwa, a z drugiej rozmycie odpowiedzialności oprawców. Sprawi to, że nie będziemy mieć oparcia w historii, a naród zostanie pozbawiony kręgosłupa moralnego. A takim narodem jest łatwo kierować, łatwo jest mu wciskać ciemnotę i łatwo go wykorzystywać.
Na usprawiedliwienie P Mieczkowskiego przemawia fakt, że jego list otwarty wynika nie tyle z wyrachowania ile ze zwykłej g ł u p o t y. Tyle że ta bezrefleksyjnie powtarzana propaganda chociaż g ł u p i a , jest sama w sobie wyrachowana i bezczelna i przez to niebezpieczna. 13:06, 07.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Brawo Brawo

9 1

Świetna ryposta! 13:18, 07.01.2020


mieczkowskimieczkowski

2 1

Laszczkowski 1939 roku ukończył gimnazjum , był żołnierzem AK, z szeregowym Butlerem żołnierzem AK , poznali się podczas szkoleń żołnierskich ,1944 roku,w latach 1990 prowadzili korespondencję , na temat tego opracowania jest ona w archiwum domowym autora , Butler wtedy ni słowem nie wspomniał o Torbiczu ! a mógł.Czyżby się wstydził. Na obelgi i inwektywy nie będę odpowiadał , bo bym się poniżył. 13:52, 08.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

lewlew

4 1

Z tego co wiem to kpr. AK Zygmunt Tutas, mieszkający podczas wojny w okolicach Małego Płocka, miał pseudonim "Lew". Tak wystepuje w oficjalnych dokumentach AK, m.in. na rozkazie "Mścisława" dotyczącym jego awansu na kaprala. 17:26, 08.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieczkowskimieczkowski

3 0

lew - zgoda ,dokładnie tak 20:06, 08.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieczkowskimieczkowski

0 4

według dokumentów takiego żołnierza AK nie było, proszę o zmianę tytułu
do artykułu , chodż po takich intelektach , nie spodziewam się tego 09:23, 11.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

141516141516

3 0

jakich dokumentów 11:03, 16.01.2020


podziekowaniepodziekowanie

6 0

Panie Mieczkowski Panu już dziękują Ci co Pana znają z okresu przed Solidarnością w czasie jej i Ci po wprowadzeniu stanu wojennego i potem w dalszej kolejności czasów współczesnych więc daj Pan sobie spokój żyj dobrym życiem tak jak możesz i nie czepiaj się cieniów minionych by nie dopadły Cię zmory przeszłości i Upiory co z niej wychynąć mogą i co pochłonąć w czeluść powiązaną z przeszłością mogą 00:49, 16.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

do Mieczkowskiegodo Mieczkowskiego

3 0

Trochę logiki.
Piszesz waść, że "według dokumentów takiego żołnierza AK nie było". Czyli wg jakich dokumentów? Wg pańskiej logiki AK jeszcze przed 1945 rokiem musiałoby przeprowadzić wewnętrzne sformalizowane śledztwo i w jego wyniku w protokole końcowym stwierdzić, że M. Torbicz nie był żołnierzem AK i nie został delegowany do pracy w kolneńskim magistracie. Skąd zatem wiedza o pseudonimie?
AK jako organizacja konspiracyjna zainteresowana była tym, aby funkcjonować w sposób jak najmniej sformalizowany, bez wytwarzania niebotycznej liczby dokumentów. Nawet te dokumenty, które powstały były masowo niszczone po 1945 roku, z wiadomych względów. Wiedzę o członkach AK, opartą na dokumentach mamy zawartą jedynie w sporządzonych przez UB protokołach ujawnienia się (najczęściej jest to pierwsza i jedyna wzmianka o człowieku), ew w późniejszej dokumentacji sądowej jak UB nie odpuszczało. Torbicz nie mógł się ujawnić bo w 1945 r już nie żył. Zginał w obozie, do którego z pewnością nie trafił za "współpracę z okupantem".
Innym źródłem wiedzy na temat żołnierzy AK, są relacje i oświadczenia świadków. Tutaj mamy pisemne relacje i oświadczenia rzołnieży AK, nad którymi nie możemy przejść do porządku dziennego i udawać że ich nie ma. Czy możemy zarzucić im, że te oświadczenia są fałszywe? Nie. Czy składający mieliby jakiś motyw w tym aby fałszować historię? Nie.
Uczestniczy Pan w uroczystościach państwowych, czczących pamięć tych ludzi i propagujących ich idee. Czy nie dostrzega Pan sprzeczności swoich słów ze swoim odświętnym zachowaniem?
A teraz do Przyborowskiego.
Ludzie wiedzę o tym etapie historii opierają na filmach z Hansem Klosem i o czterech pancernych. Nie znają kontekstu. Nie znają przypadków Kazimierza Leskiego, Haliny Szymanskiej, Jerzego Sosnkowskiego, Kuzniecowa, Jastrzębskiego, Mareckiego (ci trzej ostatni to akurat dla sowietów) i w pale im się nie mieści jak może działać wywiad, szczególnie taki mający tradycje wynikające z tego że Kolno w II RP było miastem przygranicznym. I jednak aby zamknąć usta niedowiarkom, należałoby znaleźć jeszcze kenkartę, lub przynajmniej jakiś raport podpisany przez Torbicza.
I technicznie,

09:47, 16.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

hodowcahodowca

8 0

Mieczkowski to ten kolo, który jak był inspektorem weterynarii to ubzdurał sobie epidemię i kazał wybić chłopu stado zdrowych krów, przez co poleciał z roboty, a później nawet przepraszam nie powiedział.
Tutaj chyba też coś sobie ubzdurał.
Jak gość z zawodu weterynarz popełnia takie błędy w swoim fachu, to może lepiej jakby jako historyk amator to się jednak za dużo nie udzielał. 09:53, 16.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ljigljig

4 0

W sprawie Torbicza mamy:
1 lakoniczną informację z obozu,
2 wiarygodne relacje świadków
Już to pozwala, a wręcz obliguje do tego aby należycie uczcić pamięć Torbicza.
Ale ponieważ sprawa mimo wszystko budzi dalsze kontrowersje, rzetelność historyka obliguje do dalszych badan. I tak relacje świadków należy potraktować w tym wypadku jako pojedyncze źródło (złożone zostały w tym samym czasie z inicjatywy tej samej osoby). Nie umniejsza to w żaden sposób jego wiarygodności, ale przyjąć należy że nie są to odległe źródła tej samej informacji wzajemnie się potwierdzające. Interpretacja taka wynika z metodyki badan historycznych. Źródłem dodatkowym jest ta informacja z obozu, ale ono informuje jedynie o śmierci Torbicza i więcej rodzi pytań niż daje odpowiedzi.
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości i zamknąć usta niedowiarkom potrzebujemy chociaż jeszcze jednego dowodu.
To może być podpisany przez Torbicza jakikolwiek dokument wychodzący z urzędu (obowiązkowy raport do władz niemieckich, wystawiony przez urząd dokument tożsamości, pokwitowanie, zaświadczenie itd.). Dla tego apel do wszystkich mieszkańców o przewertowanie rodzinnych archiwów.
UWAGA! Czy Torbicz jako Burmistrz okresu okupacji działał pod własnym nazwiskiem? Możliwe że pod innym. Uczy tego również doświadczenie, chociażby po to aby w razie wpadki chronić własną rodzinę. Zatem jakie to było nazwisko?

10:32, 16.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieczkowskimieczkowski

0 3

swojej przeszłości zawodowej i życiowej się nie wstydzę, jak również nie wstydzą się ci , którzy byli ze mną w latach minionych , zarówno ja jak i Oni mają najwyższe odznaczenia państwowe , czym się szczycą. Napisz jakie ty masz wykształcenie , bo matura na raty z tego co mi wiadomo i to w szkole o nie najwyższej renomie, Sprawa o której piszemy jest u prokuratora , podałem sam. Więc na odpowiedzi prokuratora przygotuj swój ubogo intelekt i jescze uboższe słownictwo. 12:37, 16.01.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Do kolegi IrkaDo kolegi Irka

3 0

Kiedyś walczyłeś o wolność słowa kolportując m inn podziemne ulotki i literaturę 2ego obiegu. Teraz chcesz komuś tę wolność ograniczać i ścigać go za słowa i poglądy. 08:05, 17.01.2020


mieczkowskimieczkowski

0 0

Ijig - dowiedz się co się wydarzyło 8.07. 1944 rok w Kolnie, na kim wykonano wyrok, z ekipy Torbicza , odwiedż stary cmentarz w Kolnie bo tam spoczywają dwaj bohaterowie tego dnia 13:53, 16.01.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© kolniak24.pl | Prawa zastrzeżone