Ośrodek w Osięcinach jest jedną z 41 spółek skarbu państwa i wchodzi w skład struktur Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Ardanowski podkreślił udział państwowych gospodarstw w rozwoju zielonej energetyki na wsi.
"Obszary wiejskie mogą być wielką, zieloną elektrownią. Umiejętność wykorzystania zasobów służących energii odnawialnej zależy od nas. Cieszę się, że państwowe gospodarstwo, którego się nie muszę wstydzić, daje dobry przykład innym - także okolicznym rolnikom" - podkreślił Ardanowski.
Dodał, że Polska jest niezwykle otwarta na rozwój energii odnawialnej - w tej formie, jak i w innych. Ardanowski wskazał, że niezwykle potrzebne na terenach wiejskich są np. biogazownie.
"Będę wspierał biogazownie rolnicze, które wykorzystują odpady organiczne z gospodarstw, by z tego - co czasami jest problemem i kłopotem - wytworzyć energię" - mówił Ardanowski.
W jego ocenie najważniejsze jest przekonanie ludzi, aby inwestowali w takie instalacje.
"Najpierw ludzi trzeba do tego przekonać. Wytłumaczyć im, że dzięki temu nie tylko chronimy przyrodę, ale także będziemy mniej wydawali. Nie jest tak, że ktoś będzie dawał po prostu pieniądze na instalacje, zapewni odbiór przez kilkanaście lat po absolutnie niskiej cenie. Przede wszystkim ci, którzy zużywają bardzo dużo prądu, jak to gospodarstwo w Osięcinach, ale i mniejsze gospodarstwa, muszą myśleć, jak wytwarzać energię dla swoich potrzeb" - podkreślił Ardanowski.
Przypomniał, że są już zachęty prawne dotyczące tzw. spółdzielni energetycznych, czyli tych, którzy wytwarzają oraz odbierają energię w ramach jednej organizacji.
"Nie ma wtedy opłat przesyłowych, a rachunek za energię w połowie składa się z opłaty przesyłowej. Nie trzeba budować własnych linii i możemy wzajemnie rozliczać się tanim prądem" - podkreślił Ardanowski.
Jego zdaniem polska gospodarka nie może odejść od węgla z dnia na dzień, ale odnawialne źródła energii muszą w kolejnych latach być rozwijane w jeszcze większych stopniu niż dotychczas.
Ośrodek w Osięcinach zajmuje powierzchnię 3000 hektarów. Prowadzona jest w nim produkcja roślinna i zwierzęca m.in. w zakresie produkcji mleka. Ośrodek zarządza stadem 1200 krów. (PAP)
autor: Tomasz Więcławski
twi/ drag/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dyrektor szpitala o finansach placówki
A czego się Pani spodziewała? Zatrudnia Pani nowy personel czym się Pani tak chwali tylko do czego ten personel skoro jednocześnie zamykane są oddziały szpitala? Wypłacana jest zaległa pensja Panu którego perfidnie Pani zwolniła, za okres w którym nie pracował z Pani winy. W imię sprawiedliwości 20 starych kostek, śmiech na sali. Jaka to szkoda że wy na państwowym nie ponosicie żadnej odpowiedzialności za to co robicie, w prywatnej firmie już by Pani drzwi pokazali.
Warto wiedzieć
10:32, 2026-03-23
Dyrektor szpitala o finansach placówki
Starosta do odwołania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
od
10:29, 2026-03-23
Dyrektor szpitala o finansach placówki
Pani Dyrektor, ten brak pokory i buta, kiedyś Panią zgubią.
1111
10:21, 2026-03-23
Od kwietnia ma ruszyć kolneńska chirurgia
Jak widać, darmo tam nie siedzi i nie jest radną tylko z nazwy. Wyborcy z jej okręgu, dobrze wybrali. Okazuje się , że to kobiety ,, noszą spodnie" i mają jaja, w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy jak pieski merdają tylko ogonkami na komendę pana . Zarówno pani Katarzyna , jak i pani Monika - była radna , są godne mandatu radnego. Bo nie po to Was wybraliśmy , abyście przytakiwali ( merdali ogonkami) na kluczowe, ale szkodzące społeczeństwu decyzje. Pani Katarzyna nie jest pyskata, to się nazywa upominanie się o sprawy najważniejsze, czyli zapewnienie należytej opieki zdrowotnej mieszkańcom powiatu. A może lepiej podkulić ogonek i siedzieć cicho, jak reszta, aby się nie narazić? Cenię i szanuję ludzi, którzy mają swoje zdanie i nie boją się głośno je wyrazić, choćby miało to budzić sprzeciw większości. Będą następne wybory, będziemy pamiętać, kto z nami, a kto był przeciw nam.
prawda w oczy
10:03, 2026-03-23