Spokojne, rolnicze i przyrodniczo cenne tereny gminy Turośl stają się miejscem narastającego konfliktu. Na pierwszej linii są rolnicy – to oni najliczniej przychodzą na komisje, zabierają głos i otwarcie mówią o swoich obawach. Nie stoją za nimi oficjalnie ani środowiska biznesowe, ani instytucje. To głównie rolnicy walczą o przyszłość swoich gospodarstw. Obawiają się o swoje grunty, bezpieczeństwo produkcji rolnej i jakość paszy, którą karmią zwierzęta. Wskazują na ryzyko skażenia gleby i wód, a także na możliwe osuszenie terenów, które dziś mają kluczowe znaczenie dla lokalnego rolnictwa.