Zamknij
REKLAMA

II Ogólnopolskie Święto - Wdzięczni Polskiej Wsi

14:07, 20.08.2019 |
REKLAMA
Skomentuj

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (26)

robinschudłrobinschudł

17 9

To do niedzieli autostrada przez Kolno musi być gotowa. Przeca premier przybywa z orszakiem 14:23, 20.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tomasz.Tomasz.

15 29

Piękna uroczystość.
Premier Rządu Rzeczypospolitej w naszym mieście.
Jestem dumny, że tu mieszkam.
14:34, 20.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MajaMaja

7 12

Nie możesz być dumny, trzeba wszystko hejtowac co się dzieje w Kolnie a nawet to co się nie dzieje. 15:45, 20.08.2019


Oko presOko pres

22 8

Nie potrzebuje drogi.Tak więc będą się pierniczyć jeszcze długo. Przyleci helikopterem z Kuchcińskim.Lądowisko przy Klonowej. 14:48, 20.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KolniakKolniak

23 18

Kampania wyborcza pisu za naszą kasę. Bawcie się sami, za takie towarzystwo to ja dziękuję. 16:00, 20.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

pispis

1 1

to wypad 21:51, 24.08.2019


EricEric

19 14

No bo pewnie po co takie uroczystości w Kolnie, lepiej by było gdyby parada równości przeszła. Bo na dożynkach jest pełno hejtu, zboczeń, nienormalnosci, dzieci mogą zostać zgorszone przeciez 16:16, 20.08.2019

Odpowiedzi:3
Odpowiedz

XXXXXX

10 7

Najpierw do szkoły idź, tylko do tej sprzed deformy i się trochę wyedukuj, bo widać, że w du.pie byłeś i gó.wno widziałeś. 20:29, 20.08.2019


EricEric

9 2

Odpowiedź do komentarza XXX: po pierwsze do obcych osób nie mówi się per "TY". Po drugie wydaje mi się, że każdy z nas ma prawo wyrazić swoją opinię, Pan/Pani również, tylko, że ja nie zaatakowałem Pana/Panią a dostałem to w zamian. Po trzecie to proszę nie martwić się o mój poziom edukacji, pomimo tego, ze posiadam znane tylko mi wykształcenie to uważam, że kultura świadczy o człowieku, sposób w jaki odpowiada drugiej osobie. Proszę napisać swoją opinię ale nie hejtować kogoś w sposób bezpośredni. Zycze miłego dnia Panie/Pani XXX 08:14, 21.08.2019


xxxxxx

1 6

Jak mówią : uderz w stół a nożyce się odezwą. Prawda boli ? 20:09, 22.08.2019


RochuRochu

31 2

Część rolników, niestety z roku na rok coraz mniejsza, faktycznie ciężko pracuje, czyli produkuje żywność (mięso, mleko, zboża). I tylko tacy rolnicy powini mieć pomoc i przywileje podatkowe od państwa typu niskie składki na KRUS czy zwolnienia z podatku dochodowego. Natomiast reszta to tylko zwykli mieszkańcy wsi, a nie rolnicy. Ich budżet jest oparty na emeryturach lub rentach, dopłatach unijnych, pomocy socjalnej od państwa (na dożywianie dzieci, dodatki mieszkaniowe, zasiłki rodzinne, stypendia socjalne, 500 +), pracy sezonowej "na czarno" na Zachodzie. Niektórzy także pracują w innych zawodach w miastach, a ziemie często oddają w dzierżawę (też za odstępne) sąsiadom- prawdziwym rolnikom. W naszym regionie są wsie gdzie na 50 zagród czasami jest tylko do 10 prawdziwych rolników producentów. 19:44, 20.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZbychuZbychu

21 2

Rochu prawda i jeszcze raz prawda. Jeszcze w latach 90-tych rolnik był samowystarczalny a dzisiaj kupują nawet warzywa, ziemniaki, drób czy jajka w marketach A tego uprawiać i hodować to nawet UE im nie zabrania przepisami. Tylko stara śpiewka pod tytułem "nic nie opłaci się". 09:14, 21.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JagodaJagoda

17 3

Ludzie skąd w was tyle jadu tyle złości najlepiej to każdego zmieszać z błotem opluć to wam się podoba i niewiadomo co by człowiek zrobił to i tak trzeba to zrównać z ziemią a może jeden z drugim by spojrzał na siebie i swoją rodzinę 09:37, 21.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

odpowiedźodpowiedź

7 5

To by nie zaglądał na ten portal.
Możliwość dodawania komentarzy pod artykułami służy wyrażaniu opinii i krytyce. Pozytywnej, negatywnej, mądrej, g ł u p i e j, ale jednak krytyce. Nie ma powodu, aby bulwersować się tym faktem. To nie kościół. 09:59, 21.08.2019


Prawdziwy ZigiPrawdziwy Zigi

10 11

Tomasz jak przyjedzie Pinokio to trzymaj się od niego w bezpiecznej odległości aby ci kinolem oka nie podbił. 10:17, 21.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomaszTomasz

13 21

Jestem dumny, że Polska ma takiego Premiera.
Wiem, że Prawdziwy Zigi tęskni za Tuskiem i Kopacz,
ale w demokracji rządzi większość, a nie margines. 11:01, 21.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA

ObervereObervere

16 7

Nie będzie przyjemnie przyznać się do bycia szmatą. Sługusom obecnej władzy przypominam, że jak każda władza i tak kiedyś upadnie. Trzeba będzie spojrzeć w lustro i sąsiadowi w oczy. Nie będzie przyjemnie przyznać się do bycia szmatą. A część z pewnością czeka sąd i zasłużona odsiadka. Warto? 18:51, 21.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

TomaszTomasz

8 15

Obervere to typowy Homo Sovieticus, który uważa, że powiedzenie, że jest się dumnym z polskiego Premiera i rządu to obciach.
To jest władza na którą, jak większość, głosowałem i w najbliższych wyborach też zagłosuję więc nie widzę powodu aby o tym nie mówić i się tego wstydzić.
Każda władza kiedyś się zmieni, to prawda, ale ta jeszcze nie tym razem. Najwcześniej za 4 lata, a wtedy nikt już o takich dziwolągach jak PO, PSL, Wiosna i Lewica nie będzie pamiętał.
Pamiętaj Obervere - jesteś mniejszością. 07:50, 22.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

adonis adonis

0 0

To podaj personalia ja się nie wstydzisz . 18:47, 25.08.2019


PiS PiS

6 2

Krynicka "zgrillowana" przez koleżankę z PiS. Absurdalna walka o mikrofon w Łomży
https://mobile.natemat.pl/282317,krynicka-i-muzyk-z-pis-walcza-o-mikrofon-ja-jestem-poslem-film 08:18, 23.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MikologMikolog

7 3

Starzy i doświadczeni grzybiarze donoszą! Od jutra Wiszałki będą pełne "borowików"! 09:17, 23.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

grzegorzgrzegorz

7 6

Dlaczego ta wczorajsza burza z Zakopanego nie zaczekala do niedzieli i nie przyszla do Kolona.Moze piorun trafil by Pinokia w kinol. 10:58, 23.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

    3  3

6 3

A pro po przypadkowego nagrania Krynickiej. To gdybyśmy byli świadkami wiekszej liczby prywatnych rozmów polityków, to wiele ciekawych rzeczy byśmy się o sobie jako społeczeństwie dowiedzieli. Właśnie takie przypadkowe nagrania, celowe podsłuchy polityków np te u sowy, na których z resztą pinokio też pier..lił o zapie przniu społeczeństwa za miskę ryżu, obrazują stosunek "kasty" politycznej, bo nie "klasy" bo klasa polityczna musi posiadać odpowiednie przymioty intelektualne i kulturalne, do społeczeństwa.
Na marginesie to organizatorzy takich imprez politycznych jak ta planowana na niedzielę mówią w swoim slangu że "robią spęd". Nawet sprawa zakazu nalewek na stoiskach jest żenująca, tak jakby ludzie masowo przyszli po to żeby w niedziele przed południem nawalić się w trymiga i czepiać się premiera. Nie ufa nam? no to jak my mamy mu zaufać. nie chcę robić za statystę do propagandowych migawek potrzebnych dla tvp. Wolę ten czas poświęcić rodzinie.
Sorry ale wolę ten czas poświęcić rodzinie.
Sorry, ni chcę być traktowany jak bydło. Wolę ten czas 15:09, 23.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KikoKiko

4 2

Mieszkańcy z sisnowej i konopnickiej przywitajcie premiera plakatami p rzy rondzie Jana z Kolna i terenów przemysłowych o tym jak Burmistrz zmienia plan zagospodarownią 07:56, 24.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

YesYes

2 0

Chyba klonowej. 14:55, 24.08.2019


FacmenFacmen

7 2

to tekst poczyniony przez redaktora zakowskiego świetnie odający obecne realia polityczne.

W Polsce pod rządami PiS jest jak w całym cywilizowanym świecie. Tylko że na odwrót. Poza tym wszystko się zgadza. Kluczowe dla nas pytanie brzmi: czy kraj stojący na głowie może stanąć kiedyś na nogi?

Afera wiceministra Łukasza Piebiaka jest doskonałym przykładem. Z informacji Emilii wynika, że delegowani do ministerstwa sprawiedliwości sędziowie, którzy mieli naprawić polskie sądownictwo stworzyli gang na co dzień kierowany przez "herszta", czyli zapewne sędziego-wiceministra i nadzorowany przez "szefa", czyli – co prawdopodobne - ministra sprawiedliwości.

Polski wkład w światowe dzieje sądownictwa
Podobne policyjne gangi były dobrze znane Latynosom w latach 60. i 70., gdy wieloma krajami rządziły tam dyktatury, które nie chciały bawić się w sądzenie i więzienie swoich przeciwników, więc ich mordowały w domach i na ulicach bez wyroku i sądu wyręczając się policyjnymi tajnymi "szwadronami śmierci".

Bywały też, jak wiadomo, wielkie spiski różnych tajnych służb obalających nie tylko rządy, ale i opozycję w kraju lub za granicą. Bywały również czysto bandyckie gangi agentów tajnych służb popełniających pospolite przestępstwa - jak słynna akcja "żelazo".

Że to się czasem zdarza ludzie przywykli nawet w cywilizowanych krajach. Ale żeby właśnie sędziowie wedle takiej gangsterskiej logiki brali w swoje ręce zwalczanie opozycji? To chyba jeszcze się nigdzie nie zdarzyło.

Bywali - nie tylko w PRL, ale też w II RP i w innych dyktaturach - dyspozycyjni wobec rządu sędziowie świadomie wydający oczywiście niesprawiedliwe wyroki.

Bywali - choćby w Ameryce, Włoszech i w różnych innych krajach - sędziowie wysługujący się gangom. Ale "gang sędziów" - co brzmi jak oksymoron - to, jak się wydaje, całkiem nowy koncept i oryginalny pisowski wkład w światowe dzieje sądownictwa.

Gdy tylko sprawa ujrzała światło dzienne, minister Piebiak i jego "żołnierze" stali się bohaterami mediów niemal na całym świecie, bo gang sędziów na najwyższym państwowym poziomie jest przynajmniej tak sensacyjnym zjawiskiem, jak cielę o trzech głowach albo wąż boa, który udusił się własnym ogonem.

Świat nie byłby chyba bardziej zaskoczony, gdyby Andrzej Duda podejmujący prezydenta Trumpa spacerował na rękach, nogami podbijając piłkę. Bo obłęd mniejszych i większych władców zdarzył się w historii nie raz, a gang sędziów - chyba jeszcze nigdy.

Powiecie, że to jeszcze nie powód, by mówić o Polsce stojącej na głowie.

Gdyby istotnie innych przykładów nie było, można by grymasić na nadmiarowość takiego określenia. A czy liczne organy państwa nie stoją na głowie, reagując na wieści o działaniu "Herszta" i jego "żołnierzy"?



Prokuratura milczy. Rzecznik dyscyplinarny próbuje budować równowagę między działaniami gangu i plotkami o życiu prywatnym opozycyjnych sędziów. Premier blokuje dochodzenie prawdy o patologii w państwie oświadczając, że po dymisji Piebiaka sprawa jest zamknięta.

Tajne służby przez wiele dni nawet nie próbują zabezpieczyć dowodów ewentualnej przestępczej działalności, a media publiczne robią, co w ich mocy, żeby do obywateli nie dotarła wiedza o działaniu gangu.

To już może wyglądać na państwo, które stoi na głowie.



Powiecie, że to tylko "trąd w pałacu sprawiedliwości" z jego przyległościami. Ale czy Polska nie stoi na głowie, gdy media publiczne istniejące by stać na straży demokracji stały się "przyległością" przeżartego trądem "pałacu sprawiedliwości"? Czy świat nie stoi na głowie, gdy premier odpowiadający za stan całego państwa próbuje blokować diagnozę i leczenie choroby, udając, że jedna amputacja załatwiła sprawę całej epidemii?

Jeśli zatem istotnie dotknął nas "trąd" - jak w przywoływanej teraz sztuce Ugo Bettiego - to nie w jednym czy drugim pałacu, lecz w państwie. Tylko że trąd to choroba, a tu mamy system. Nie chodzi o to, że ktoś stoi na głowie, ani o to, że na głowie stoi jakaś grupa osób, lecz o to, że sprawy publiczne zostały postawione na głowie, czyli że na głowie stoi polskie państwo.

Nie idzie tylko o "pałac sprawiedliwości" z jego przyległościami na górze, na dole i z boku. Są też mocne przykłady z całkiem innych beczek.

Oto na wielką krucjatę w obronie "polskiej rodziny" rusza dwóch zaprzysięgłych starych kawalerów - jeden arcybiskup i jeden prezes partii.

Prezes arcybiskupem, arcybiskup premierem
Marek Jędraszwski i Jarosław Kaczyński wiedzą o rodzinie tyle, co ślepy o kolorach lub jarosz o krwistych befsztykach, ale im to nie przeszkadza organizować krucjatę niby w obronie rodziny.

Arcybiskup, który przynajmniej formalnie, całe życie spędził we wstrzemięźliwości, stał się nagle piewcą heteryckiego seksu i jak tylko potrafi przeraża Polaków wizjami zachowań nieheteronormatywnych, które nazywa "tęczową zarazą".

Nie grzmi jednak o wykorzystywaniu kleryków przez wciąż tolerowanego w kościele kolegę arcybiskupa z Poznania ani o wykorzystywaniu chłopców przez prałata z Gdańska. Broni nawet skazanego za wykorzystywanie dzieci kardynała z Australii.



Przestępcze patologie, które realnie istnieją, nie angażują go. Ekscytują za to jego własne politycznie użyteczne omamy, które mają się do chrześcijaństwa nijak, za to bardzo dobrze służą potrzebom wyborczym PiS.

Tak bardzo go one ekscytują, że pełniąc wysoki urząd w kościele formalnie głoszącym miłość, arcybiskup głosi pogardę i wrogość wobec bliźnich dotkniętych odmiennością od społecznego standardu i stereotypu.

A co jeszcze gorsze, korzysta ze wsparcia dużej części kolegów w biskupstwie, przez co kościół miłości zamienia w partię wrogości.

Zwolnione przez arcybiskupa miejsce troszczącego się o bliźnich duszpasterza zajmuje Prezes PiS, który w bardzo późnych latach nagle postanowił stanąć na czele kultu tradycyjnej rodziny.

Prezes straszy, że "tęczowa zaraza" chce "się wedrzeć do naszych rodzin, naszych szkół, przedszkoli, do naszego życia" i że chce "odebrać nam naszą kulturę, wolność, nasze prawa", że atakuje świętość, czyli "nasz Kościół".

To nie jest pierwszy przypadek, w którym prezes przebiera się za biskupa i zajmuje miejsce hierarchy, który postanowił zostać politykiem.



Ryszard Czarnecki, partyjny kolega Prezesa, idzie jeszcze dalej i bez skrępowania głosi polityczne kazania z ambony, czym zbulwersował nawet kurię wrocławską.


Nie wiem, jak się Państwo czujecie w kraju stojącym na głowie. Ale z historii wiemy, że żadne państwo długo tak nie ustoi.

Nawet jeżeli z początku te zamiany ról i odwracanie pozycji może wyglądać niegroźnie, a chwilami zabawnie. Na razie ofiar jest jeszcze niewiele.

Trochę Polaków umarło przedwcześnie, dzieci się trochę mniej uczą, kilka osób tajemniczo umarło w więzieniach, jakaś grupa przeżyła swoje traumy po ciosach rządowych trolli, armia jest trochę słabsza. Kultura się zwija, ustępując miejsca prosto reprodukowanej tradycji. Ból jest jeszcze stosunkowo niewielki. Ale będzie narastał ze skutkiem z grubsza wiadomym.

Państwo - podobnie jak człowiek - nie może stać na głowie bez końca. Tylko nie wiadomo, co potem. Czyli jak stanąć na nogi, gdy wszystko zostało postawione na głowie.

facmen 12:48, 24.08.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© kolniak24.pl | Prawa zastrzeżone