Odrzucony przez matkę i stado mały żubr, mieszkający w Pokazowej Zagrodzie Żubrów w Pszczynie (Śląskie), będzie promował picie miejscowej kranówki. W piątek symbolicznie wzięło go pod opiekę przedsiębiorstwo zajmujące się dystrybucją wody.
Początki życia malca, noszącego obecnie imię Plestor, były dramatyczne. Przyszedł na świat 18 października. Matka nie chciała go karmić i nie dopuszczała do siebie, a jedna z żubrzyc odrzuciła rogiem tak, że zrobił salto i stracił przytomność. Uratowany przez pracowników, wykarmiony butelką, dorasta z owieczką, która dotrzymuje mu towarzystwa.
Ponieważ Plestor codziennie pije Pszczyniankę - wodę z kranu dostarczaną przez pszczyńskie Przedsiębiorstwo Inżynierii Komunalnej (PIK), firma zdecydowała się wspierać jego utrzymanie, przekazując co miesiąc kwotę 500 zł na jego wyżywienie. Żubr zjada od 40 do 60 kg paszy każdego dnia.
"Zdecydowaliśmy się na pomoc żubrowi z kilku powodów. Po pierwsze jest to nasz rodzimy gatunek, który od zawsze kojarzony jest z Pszczyną. Kochamy te zwierzęta, podobnie jak wszyscy mieszkańcy naszego miasta. Chcemy również, aby nasze dzieci i przyszłe pokolenia mogły cieszyć się ich widokiem. Sam Plestor i jego historia niesamowicie nas ujęły, dlatego chcemy otoczyć go troskliwą opieką i wsparciem" - powiedział w piątek prezes zarządu PIK Pszczyna Wojciech Solik, zapowiadając, że zwierzę będzie częścią większej kampanii promującej picie wody z kranu w Pszczynie.
"Żubry to wyjątkowe zwierzęta, które w lasach pszczyńskich żyją od blisko 150 lat, będąc częścią naszej tradycji i symbolem miasta. Cieszymy się, że można połączyć ze sobą tak świetne inicjatywy - pomoc Plestorowi oraz promocję Pszczynianki, z której jesteśmy bardzo dumni" - oświadczył burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol.
Od kilku tygodniu na pszczyńskim rynku znajduje się instalacja, zachęcająca mieszkańców Pszczyny do picia kranówki. Pomysłodawcy zwracają uwagę, że koszt 1000 litrów wody zakupionej w sklepie to 1200 zł, a te same 1000 litrów dobrej jakości wody z kranu - Pszczynianki - to koszt zaledwie 5,72 zł.
Nazwę wody wybrano w konkursie dla mieszkańców. PIK przekonuje, że Pszczyniankę warto zatem pić, bo jest tania, bardzo dobrej jakości i ma porównywalny skład do tej wody, którą możemy kupić w sklepie. Ponadto, pijąc wodę z kranu, nie generujemy plastikowych odpadów. Z 1000 litrów wody sklepowej pozostaje ok. 660 plastikowych butelek ważących w sumie ok. 30 kg. (PAP)
autorka: Anna Gumułka
Artur15:02, 15.02.2020
a Browar Dojlidy nic a nic nie robi?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Duda z kwiatami pod tablicą pamiątkową
W zimę nie odśnieżają, w lato nie koszą. Do ch wafla na co więc idą nasze podatki? Żeby ten typ sobie kwiatki składał przed swoją firmą?
Tomasz
17:17, 2026-07-02
Wataha Kolno z licencją na grę w Podlaskiej A Klasie
już jedne nieudaczniki są na skraju bankructwa, teraz w to będą szły podatki.
hehe
17:02, 2026-07-02
Kolno: Ciepła woda znowu w naszych kranach
Co tam za kierownictwo w tych wodociągach że co roku tak nabijają się z ludzi ale według mnie to sami nie wiedzą co mają robić i ile czasu im to zajmie.Jaki Pan taki kram. Na jednej sesji blok socjalny na drugiej komunalny.
Ja
16:17, 2026-07-02
Nikt nie chce przyznać się do ruin przystanku
W Józefowie też jest przystanek widmo.Ten jest w dobrym stanie to jak im jest nie potrzebnyto może się dogadać w kwestii przeniesienia w miejsce tej ruiny.
Obserwator
15:45, 2026-07-02