443 absolwentów opuszcza mury łomżyńskiej uczelni z dyplomem licencjata, inżyniera lub magistra. Obrony w tym roku udało się zorganizować tradycyjnie, a nie online.
Nerwy i stres towarzyszyły studentom PWSIiP do końca. Wszyscy podkreślali, że tu nieoceniona była pomoc wykładowców. Konsultowali prace, dawali wskazówki, odpowiadali na maile nawet w środku nocy. Wszystko po to, żeby wesprzeć młodych ludzi, z których część naukę połączyła z pracą.
- Przez problemy zdrowotne nie zdążyłam w pierwszym terminie odesłać pracy licencjackiej – opowiada Dominika Dębińska. – Do tego doszło mnóstwo spraw prywatnych, myślałam, że już się w ogóle nie obronię. Załamałam się, ale pani promotor mnie zdopingowała do pracy i udało się. Teraz, z dyplomem z pedagogiki , mogę zaczynać pracę jako dogoterapeuta. Mam już zapewnione zatrudnienie w przedszkolu, będę pracowała z dziećmi z autyzmem i zespołem Aspergera.
Przez kilka tygodni na uczelni wyczuwało się niemałe napięcie. Obrona to stres nawet dla najlepszych – również osób, które prace napisały z wyróżnieniem. Tych najwięcej było na administracji – na obu stopniach aż 17. Świetnie wypadli zwłaszcza ci, dla których studia były dopełnieniem ich pracy zawodowej. Na PWSIiP powstały bardzo ciekawe i przydatne prace na temat procedur administracyjnych w Urzędzie Miejskim w Łomży, wsparcia przedsiębiorców w Urzędzie Pracy w Piszu czy też sposobu wykorzystywania środków unijnych w kontekście rozwiązywania potrzeb mieszkańców regionu.
- To ważne, że nasi studenci sięgają po tematy prac związane z zagadnieniami praktycznymi, że mogą swoje wnioski, materiały wykorzystać potem w pracy zawodowej – podkreśla prof. Dariusz Surowik, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży. – Dla naszej uczelni szczególnie ważne jest, aby proponowana przez nas oferta studiów trafiała w zapotrzebowanie pracodawców i dobrze przygotowywała kadry.
Nieco ponad 100 osób zostawiło obronę na termin wrześniowy. Reszta – ma upragnione wakacje.
- Czas odpocząć, bo i napisanie pracy, i obrona to był wysiłek – mówią Gabriela Góralczyk i Paula Dąbek, tuż po obronie licencjatu z filologii angielskiej. Obie swoją przyszłość widzą w wydawnictwach i biurach tłumaczeniowych, zgodnie z praktyką, którą już zdobyły podczas studiów. – Najpierw wyjazd ze znajomymi, a potem – na pewno magisterka!
Na ich miejsce przychodzą nowi. PWSIiP prowadzi rekrutację na 14 kierunków studiów: automatyka i robotyka, dietetyka, kosmetologia, filologia angielska, pedagogika, praca socjalna, technologia żywności i żywienia człowieka, wychowanie fizyczne (studia I stopnia), administracja, informatyka, pielęgniarstwo, zarządzanie (studia I i II stopnia) oraz jednolite magisterskie – fizjoterapia i prawo.
Uczelnia czeka też na zgodę Polskiej Komisji Akredytacyjnej, która pozwoli uruchomić machatronikę oraz bezpieczeństwo i certyfikację żywności. Pod względem formalnym wnioski na utworzenie obu kierunków zostały już zaakceptowane.
Szczegóły dotyczące rekrutacji:
rodzic23:43, 30.07.2021
gratulacje wszystkim,jestescie mocnie,powodzenia
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dyrektor: to standardowe zabiegi pielęgnacyjne
To niewiarygodne , że można tak zniszczyć drzewo bez żadnych konsekwencji w majestacie prawa Prawidłowe cięcie pielęgnacyjne to maksymalnie przycięcie 30% korony drzewa a nie ogołocenie go do pni. Wszystko powyżej 30% to uszkodzenie drzewa , która podlega karze. Jeśli tak uczy się ekologii w szkole od najmłodszych lat to gratuluję wiedzy, pedagogika na wysokim poziomie. Tylko naśladować. Szkody nie do opisania. Głupota galopująca.
kkr
20:37, 2026-02-27
Dyrektor: to standardowe zabiegi pielęgnacyjne
A czy włodarze nie widzą tych drzew których gałęzie dotykają linii elektrycznych. Dlaczego takie nie są przycinane lub wycinane?. Czy to jest bezpieczne?.
Stanisława
20:36, 2026-02-27
Dyrektor: to standardowe zabiegi pielęgnacyjne
Chciałbym niniejszym okazać szacunek dla dyrektora za taką decyzję. Kolno słynie z wycinki drzew, a tu właściwe skrócenie gałęzi niezagrażające życiu drzewa. Ten przykład uznałbym za maksymalną możliwą do uzyskania harmonię jak na ilość miejsca, jaka jest dostępna zarówno dla dzieci jak i drzewa. Plus te nasadzenia przy szkole, o których jest wzmianka. Nie szukajcie tu problemu
Mgeta
18:50, 2026-02-27
Gdzie jest najwyższe bezrobocie w regionie?
Niestety, ale od wielu lat nic się nie zmieniło. Jako miasto nie robimy nic żeby powstawały nowe miejsca pracy. Przecież nie jest to niemożliwe. To smutne, że mimo możliwości nie powstają u nas większe przedsiębiorstwa. Władzy na tym nie zależy. Tyle.
Kaśka
18:44, 2026-02-27