Zamknij

Dodaj komentarz

Promień Mońki pokonuje Orła Kolno. Spotkanie analizuje Piotr Dąbkowski

zebrał Kolniak 19:49, 23.11.2020 Aktualizacja: 22:58, 05.10.2025
1

Promień Mońki poradził sobie z Orłem Kolno na własnym boisku i pokonał go 4:1 (1:1). Jedynym strzelcem gola dla zespołu z Kolna w ostatnim meczu rundy jesiennej KEEZA IV liga był Robert Brzeziński. Kapitan kolneńskiego zespołu nie wykorzystał też karnego w pierwszej połowie meczu. Spotkanie rozegrano 22 listopada. Mecz miał się odbyć w pierwotnym terminie 7 listopada, ale został odwołany. Orzeł zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli z 12 punktami.

- Pierwsza połowa to bardzo dobra i mądra gra naszego zespołu - ocenia niedzielny pojedynek członek zarządu Orła Kolno Piotr Dąbkowski. - Pierwsza bramka dla drużyny gospodarzy padła po problematycznym karnym, kiedy sędzia w 32 minucie uznał, że Dawid Falkowski wybijając piłkę zahaczył o nogi napastnika Promienia. Po upływie kilku minut Kamil Olszak zostaje faulowany przez zawodnika gospodarzy. Do rzutu karnego podchodzi Robert Brzeziński, strzela za lekko i bramkarz Promienia wybija piłkę na rzut rożny. Ta sytuacja podrażniła naszych zawodników, czego efektem był gol strzelony po szybkiej kontrze przez Roberta Brzezińskiego.

Pomimo jeszcze dwóch dogodnych sytuacji ta część spotkania zakończyła się remisem 1-1. Po zmianie stron w  zespole Orła z uwagi na urazy doszło do dwóch zmian, natomiast  na ławce rezerwowych pozostał tylko A. Ałajko.

- W 65 minucie, po technicznym błędzie naszego obrońcy w okolicach 25 metra od bramki, sędzia dyktuje rzut wolny dla Promienia - kontynuuje Piotr Dąbkowski.  - Po strzale piłka odbija się jeszcze od naszego zawodnika, zmieniając jej tor i wpada do bramki.  Jest 2:1.

Od tego momentu zawodnicy gości zaryzykowali i ruszyli do ataku.

- Niestety po jednej z akcji zespołu z Moniek nasz bramkarz Dawid Falkowski zostaje uderzony w głowę i musi opuścić boisko, a w jego miejsce pojawił się A. Ałajko.  Nasz zespół dalej atakował, jednakże już  w doliczonym czasie drużyna Promienia przeprowadziła kontrę prawą stroną i mamy 3:1. Dosłownie minutę później kolejna kontra i pada czwarta bramka dla Promienia. Wynik 4-1 nie odzwierciedla przebiegu całego spotkania, a nasz zespół nie był na słabszy od Promienia - ocenia Dąbkowski.

Jak dodaje członek zarządu Orła, na podsumowanie występów naszego zespołu przyjdzie jeszcze czas.

- Na pewno zabrakło stabilizacji składu, doświadczenia oraz odrobiny szczęścia. To jest młody zespół oparty praktycznie na wychowankach.  Teraz jest czas na regenerację i wyleczenie kontuzji, których jest bardzo dużo - podsumowuje Piotr Dąbkowski.

(zebrał Kolniak)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

JerryJerry

1 5

Jestem zaskoczony. Nie spodziewałem się takiego wyniku.

19:50, 24.11.2020
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

Walne zebranie KKS Orzeł

Weźcie wybierzecie kogoś uczciwego na przewodniczącego,bo do tej pory to co chwilę były jakieś wałki. I wtedy można coś zbudować. Młodzież utalentowana jest, pogonić tych przyjezdnych i wyniki przyjdą szybko . Np Adaś Pilch, człowiek uczciwy,rzetelny,zna klub od podszewki. I zobaczycie, że można u nas śmiało zrobić awans do III ligi i tam grać na chwałę Klubu i miasta. Amen

KKS

23:18, 2026-01-04

Walne zebranie KKS Orzeł

prawda jest taka ze orzel co rok otrzymuje najwięcej pieniędzy na swoją działalność, wyniki jakie są widzimy. Są inni sportowcy w innych kategoriach z miernym dofinansowaniem. Pytanie dlaczego tak jest?

mieszkaniec

22:47, 2026-01-04

Koniec prac na obwodnicy Kolna

A dlaczego na rondzie od strony Zabiela nie wyprowadzono zjazdu do połączenia z dalszym odcinkiem obwodnicy, tylko trzeba będzie rondo rozbierać częściowo w przypadku dalszej rozbudowy drogi?

G

21:23, 2026-01-04

Czerwone: protest rolników przeciwko Mercosur

I tak źle i tak niedobrze. A teraz rolnicy sobie wyobraźcie, że PL występuje z UE. Koniec dopłat bezpośrednich, wsparcia z funduszy unijnych, wprowadzenie ceł unijnych na polskie produkty rolne co zabierze im finansową konkurencyjność, a i tak nasi przedsiębiorcy z branży spożywczej będą ściągać tańsze zboże czy mięso np. z Ukrainy. A wasze produkty gdzie wtedy sprzedacie? Rynek rosyjski i białoruski jest zamknięty na wiele lat. A UE i tak będzie ściągać tanią żywność z krajów należących do Mercosur. I co wtedy? Będzie jeszcze gorzej. Sam polski rynek wewnętrzny jest zbyt ograniczony aby zapewnić wam duże dochody A tym bardziej rozwój

Ikt

19:18, 2026-01-04

0%