Promień Mońki poradził sobie z Orłem Kolno na własnym boisku i pokonał go 4:1 (1:1). Jedynym strzelcem gola dla zespołu z Kolna w ostatnim meczu rundy jesiennej KEEZA IV liga był Robert Brzeziński. Kapitan kolneńskiego zespołu nie wykorzystał też karnego w pierwszej połowie meczu. Spotkanie rozegrano 22 listopada. Mecz miał się odbyć w pierwotnym terminie 7 listopada, ale został odwołany. Orzeł zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli z 12 punktami.
- Pierwsza połowa to bardzo dobra i mądra gra naszego zespołu - ocenia niedzielny pojedynek członek zarządu Orła Kolno Piotr Dąbkowski. - Pierwsza bramka dla drużyny gospodarzy padła po problematycznym karnym, kiedy sędzia w 32 minucie uznał, że Dawid Falkowski wybijając piłkę zahaczył o nogi napastnika Promienia. Po upływie kilku minut Kamil Olszak zostaje faulowany przez zawodnika gospodarzy. Do rzutu karnego podchodzi Robert Brzeziński, strzela za lekko i bramkarz Promienia wybija piłkę na rzut rożny. Ta sytuacja podrażniła naszych zawodników, czego efektem był gol strzelony po szybkiej kontrze przez Roberta Brzezińskiego.
Pomimo jeszcze dwóch dogodnych sytuacji ta część spotkania zakończyła się remisem 1-1. Po zmianie stron w zespole Orła z uwagi na urazy doszło do dwóch zmian, natomiast na ławce rezerwowych pozostał tylko A. Ałajko.
- W 65 minucie, po technicznym błędzie naszego obrońcy w okolicach 25 metra od bramki, sędzia dyktuje rzut wolny dla Promienia - kontynuuje Piotr Dąbkowski. - Po strzale piłka odbija się jeszcze od naszego zawodnika, zmieniając jej tor i wpada do bramki. Jest 2:1.
Od tego momentu zawodnicy gości zaryzykowali i ruszyli do ataku.
- Niestety po jednej z akcji zespołu z Moniek nasz bramkarz Dawid Falkowski zostaje uderzony w głowę i musi opuścić boisko, a w jego miejsce pojawił się A. Ałajko. Nasz zespół dalej atakował, jednakże już w doliczonym czasie drużyna Promienia przeprowadziła kontrę prawą stroną i mamy 3:1. Dosłownie minutę później kolejna kontra i pada czwarta bramka dla Promienia. Wynik 4-1 nie odzwierciedla przebiegu całego spotkania, a nasz zespół nie był na słabszy od Promienia - ocenia Dąbkowski.
Jak dodaje członek zarządu Orła, na podsumowanie występów naszego zespołu przyjdzie jeszcze czas.
- Na pewno zabrakło stabilizacji składu, doświadczenia oraz odrobiny szczęścia. To jest młody zespół oparty praktycznie na wychowankach. Teraz jest czas na regenerację i wyleczenie kontuzji, których jest bardzo dużo - podsumowuje Piotr Dąbkowski.
Jerry19:50, 24.11.2020
Jestem zaskoczony. Nie spodziewałem się takiego wyniku.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu kolniak24.eu. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dęby na 600-lecie Stawisk
Pani burmistrz trzeba tam chodnik zrobic a nie prywatny staw Gardockiemu do okoła kostkoą zrobic tam więcej ludzi chodzi no tak ale pewnie Gardocki koperte tał a ze Smilnik nie dadzą
On
20:57, 2026-05-31
Projekt członków SM. Chodzi o tajne głosowanie
Oni nic nie potrafią oprócz podnoszenia czynszu mieszkanie 36 m2 i czynsz 720 zł kto to słyszał w Łomży metraże większe u płaco o połowę mniej . Pracownicy z SM nie mają pojęcia o awariach 🤣
Mieszkaniec
19:45, 2026-05-31
Projekt członków SM. Chodzi o tajne głosowanie
Sami fachowcy a firma zewnątrz montuje zawory. Bloki mają 30..50 lat i się zacznie zysk netto.
Fakt
19:05, 2026-05-31
Projekt członków SM. Chodzi o tajne głosowanie
Chyba ktoś z zarządu napisał komentarz
Mieszkaniec
18:48, 2026-05-31