Zamknij
REKLAMA

Łatwe pieniądze

10:04, 10.08.2018 |
REKLAMA
Skomentuj

Znana maksyma mówi – podróże kształcą, przykłady uczą. Okres wakacyjny sprzyja spotkaniom różnych ludzi. Na wczasach, wycieczkach, sanatoriach, pielgrzymkach, jest mnóstwo czasu, a spotkani ludzie mają czasem niesamowite przeżyte doświadczenia. Życie ludzi jest naznaczone pracą. Za nieposłuszeństwo przecież, Bóg wygnał z Raju pierwszych ludzi i powiedział, że w pocie czoła będziecie pracować na chleb. To trwa do dziś i będzie do skończenia świata. Z czasem jednak niektórzy zaczęli myśleć, jak tu mieć chleb bez trudu i potu. Wymyślili lichwę, wymyślili oszustwa a nieuczciwość rosła wraz z poczuciem bezkarności. Dziś już tak dużo jest tych sposobów na nieuczciwe zarabianie, że nie sposób omówić choćby pobieżnie te zbrodnie. Zawsze wszak jest to kosztem uczciwie pracujących. Internet sprzyja różnym kombinacjom. Najłatwiej żerować na podstawowych potrzebach ludzi – zdrowiu i miłości. Człowiek zrobi wiele, by być zdrowym i kochanym.

Podczas mych wakacyjnych wędrówek spotkałem człowieka. Przystojny, inteligentny i w sile wieku. Opowiedział mi swoją przygodę z takimi naciągaczami. On akurat szukał miłości, by kochać i być kochanym. Uległ licznym reklamom portali randkowych i zapisał się na Ukraiński portal Lada Date. Fotki pięknych Ukrainek wciągnęły go. Nic jednak za darmo. Każdy list do dziewczyny to 3,5 dolara. One pisały za darmo. Na różnych portalach są różne warunki korespondencji (np. cenzura na Ukraina-women, aż do wycinania całych listów). Na LD, po 15 listach do dziewczyny, za odpowiednią opłatą mogłeś dostać jej adres mailowy. Postanowił do jednej dziewczyny napisać te 15 listów. Ona była „wniebowzięta", że ma poważnego kandydata. Pisała cudne listy i nie mogła doczekać się spotkania. Gdy już napisał te 15 maili, wystąpił z prośbą o adres mailowy dziewczyny. Po kilku dniach dostaje wiadomość od serwisu (cała korespondencja była wyłącznie po angielsku) że... dziewczyna nie chce dać swego adresu!! Nie muszę mówić, że wstrząsnęło to nim ogromnie. Jednak nie poddał się. Bo co się stało, że ze strony tej dziewczyny była dotąd ogromna nadzieja na spotkanie, a tu – nie chce dać adresu?? Wyczuł szwindel. Zaczął podejrzewać pracowników portalu, że sami piszą w imieniu dziewczyn! Podejrzenie potwierdziło się, bo ta „dziewczyna" (czy pracownik portalu) pisał dalej do niego – jakby nic się nie stało! Napisał do Lada Date do Londynu, że tego nie odpuści. Cóż, podejrzenia mogły być tylko podejrzeniami, bo był potrzebny namacalny dowód szachrajstwa. Jako człowiek inteligentny, z tych listów wywnioskował gdzie szukać tej dziewczyny. Profil podawał gdzie mieszka, co robi, wiek, wzrost etc. Ze strzępów, z fragmentów maili, namierzył miasto i... pojechał (z jej zdjęciem)  na Ukrainę szukać „swej miłości". O swej podróży, adres hotelu, miasta i godziny przystanków autobusu, zawiadomił szereg najbardziej narzucających się dziewczyn i.... nawet miejscowe nie spotkały się z nim! Wniosek – pisał do fikcyjnych profili!

Pojechał i... znalazł swoją wybrankę. Nie znalazł wprawdzie dziewczyny, ale jej miejsce pracy a także dotarł do jej córki. Okazało się, że od ponad miesiąca, ta dziewczyna jest w Polsce. Zostawił swoje namiary i ta „miłość" odezwała się. Pracowała po drugiej stronie Polski. To go nie zniechęciło i pojechał na spotkanie. Przez ten miesiąc ta „dziewczyna" ( a de facto pracownicy portalu) wysłała do niego kilka maili. Miał je wydrukowane ze sobą, by pokazać na spotkaniu. Dopiero teraz zdobył niepodważalne dowody na to, że to piszą pracownicy LD. Listy były po angielsku a ona nie znała angielskiego i nie miała dostępu do komputera od przeszło miesiąca. Na pokazane wydruki stwierdziła, że to na pewno nie ona pisała. Co powiedziała? Owszem zapisała się na ten portal, wysłała szereg swoich zdjęć i... Ciąg dalszy należy do portalu – jak to wykorzysta. A wykorzystuje, bo pracownicy piszą uwodzicielskie listy, dają nadzieję i.... naciągają delikwentów na kasę. Na pytanie – dlaczego odmówiła swego mailowego adresu po 15 listach – stwierdziła, że NIKT jej o to nie pytał!!! Nie ma swego adresu, nie ma swej poczty! Ta dziewczyna, gdy zobaczyła jak ją (i pewnie wiele innych) wykorzystano, zlikwidowała swój profil na LD.

Sprawa wydaje się prosta dla sądów, ale kto chce się kopać z mafią? Gdy mój rozmówca dowiedział się, że rozmawia z dziennikarzem, prosił by opisać sprawę, nagłośnić, a nawet wysłać do mediów angielskich by ukrócić to oszukiwanie ludzi. Czy już rozumiemy skąd te łatwe pieniądze? Wystarczy założyć taką stronę randkową, ściągnąć zdjęcia dziewczyn, napisać co się chce i.... czekać na jelenia. Pisać słodkie liściki, wysyłać zdjęcia... a wszystko to oczywiście – jako dziewczyna ze zdjęcia! Obiecałem, opisuję i przestrzegam przed oszustami jakimi okazali się ci z portalu Lada Date z Londynu!

Aleksander Szymczak

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma KMR Caterina Sp. z o.o. ulica Kolejowa2, 18-500 Kolno, oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez KMR Caterina Sp. z o.o. ulica Kolejowa2, 18-500 Kolno i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© kolniak24.pl | Prawa zastrzeżone